POISONEK
Trochę o mnie:
Poisonek z wiochy Częstochowa. Przejechałem 186321.02 km (na bikestats) + 48183 km (przed bikestats). Więcej o mnie.
10.2010 - 05.2011 Nowotwór próbował...
Póki co nie dał rady...

„Ból jest przemijający, a skutki rezygnacji pozostają na zawsze.”
"Rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni. Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli..."
"Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze..."
"Nie słuchaj głosu w Twojej głowie, który mówi, że nie dasz rady. On łże..."
Yes Master!!!
Na zawsze z Tobą...
Yes Master!!! Na zawsze z Tobą...
AKTUALNY SEZON
ARCHIWALNE SEZONY
Sezon 2025
Sezon 2024
Sezon 2023
Sezon 2022
Sezon 2021
Sezon 2020
Sezon 2019
Sezon 2018
Sezon 2017
Sezon 2016
Sezon 2015
Sezon 2014
Sezon 2013
Sezon 2012
Sezon 2011
Sezon 2010
Sezon 2009
Sezon 2008
MOJE KRĘCENIE OD 01.01.1997 do 31.03.2026: 233.634 km
1997: 3806 km
1998: 4146 km
1999: 3757 km
2000: 4659 km
2001: 3253 km
2002: 4754 km
2003: 4309 km
2004: 6004 km
2005: 5278 km
2006: 5012 km
2007: 3205 km
2008: 11017 km
2009: 4918 km
2010: 4888 km
2011: 4791 km
2012: 8417 km
2013: 12372 km
2014: 11459 km
2015: 11409 km
2016: 16632 km
2017: 10351 km
2018: 11305 km
2019: 11587 km
2020: 11091 km
2021: 10023 km
2022: 10061 km
2023: 10112 km
2024: 10356 km
2025: 13082 km
2026: ? km
MOJE MAX`Y:
Max dystans 24 godzinny:
05.07.2014 - 505,77 km
Max dystans miesięczny:
07.2016 - 2.156,10 km
Max dystans roczny:
2016 - 16.632 km
Max prędkość:
17.08.2013 - 82,73 km/h
Max wysokość n.p.m.:
10.09.2016 - 2.776 m n.p.m.
Max wyjazdów w miesiącu:
31 - ostatnio lipiec 2025
Max wyjazdów w roku:
316 - 2016
Min 10.000 km w rok:
14 razy - ostatnio 2025
Min 1.000 km w miesiącu:
109 razy - ostatnio marzec 2026
Min 2.000 km w miesiącu:
3 razy - ostatnio lipiec 2025
Min 100 km dziennie:
323 razy - ostatnio 27.02.2026
Max temperatura na rowerze:
11.08.2015 - +41°C
Min temperatura na rowerze:
-17°C
Odwiedzone województwa:
dolnośląskie, kujawsko - pomorskie, łódzkie, małopolskie, mazowieckie, opolskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie
Odwiedzone kraje:
Austria, Hiszpania, Niemcy, Polska, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja, Turcja, Włochy
MOJE ROWERY
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień22 - 5
- 2026, Marzec30 - 0
- 2026, Luty14 - 0
- 2026, Styczeń19 - 0
- 2025, Grudzień21 - 2
- 2025, Listopad24 - 6
- 2025, Październik25 - 2
- 2025, Wrzesień27 - 0
- 2025, Sierpień18 - 7
- 2025, Lipiec31 - 4
- 2025, Czerwiec28 - 2
- 2025, Maj29 - 1
- 2025, Kwiecień28 - 1
- 2025, Marzec31 - 3
- 2025, Luty18 - 0
- 2025, Styczeń23 - 1
- 2024, Grudzień20 - 1
- 2024, Listopad26 - 1
- 2024, Październik25 - 1
- 2024, Wrzesień28 - 2
- 2024, Sierpień23 - 0
- 2024, Lipiec29 - 1
- 2024, Czerwiec27 - 0
- 2024, Maj26 - 0
- 2024, Kwiecień22 - 0
- 2024, Marzec29 - 1
- 2024, Luty26 - 0
- 2024, Styczeń20 - 1
- 2023, Grudzień27 - 0
- 2023, Listopad27 - 4
- 2023, Październik29 - 0
- 2023, Wrzesień29 - 1
- 2023, Sierpień23 - 0
- 2023, Lipiec24 - 0
- 2023, Czerwiec10 - 1
- 2023, Maj19 - 0
- 2023, Kwiecień24 - 3
- 2023, Marzec30 - 3
- 2023, Luty22 - 0
- 2023, Styczeń26 - 6
- 2022, Grudzień30 - 0
- 2022, Listopad29 - 5
- 2022, Październik29 - 1
- 2022, Wrzesień19 - 0
- 2022, Sierpień28 - 0
- 2022, Lipiec26 - 2
- 2022, Czerwiec28 - 3
- 2022, Maj28 - 0
- 2022, Kwiecień26 - 1
- 2022, Marzec26 - 0
- 2022, Luty23 - 1
- 2022, Styczeń23 - 0
- 2021, Grudzień31 - 3
- 2021, Listopad21 - 4
- 2021, Październik24 - 3
- 2021, Wrzesień28 - 3
- 2021, Sierpień24 - 0
- 2021, Lipiec23 - 1
- 2021, Czerwiec25 - 0
- 2021, Maj25 - 3
- 2021, Kwiecień18 - 0
- 2021, Marzec23 - 0
- 2021, Luty10 - 0
- 2021, Styczeń14 - 0
- 2020, Grudzień23 - 0
- 2020, Listopad26 - 1
- 2020, Październik22 - 0
- 2020, Wrzesień28 - 1
- 2020, Sierpień24 - 0
- 2020, Lipiec26 - 5
- 2020, Czerwiec21 - 3
- 2020, Maj21 - 5
- 2020, Kwiecień22 - 6
- 2020, Marzec22 - 0
- 2020, Luty22 - 0
- 2020, Styczeń21 - 0
- 2019, Grudzień22 - 1
- 2019, Listopad26 - 1
- 2019, Październik29 - 7
- 2019, Wrzesień27 - 0
- 2019, Sierpień25 - 9
- 2019, Lipiec22 - 5
- 2019, Czerwiec20 - 2
- 2019, Maj27 - 0
- 2019, Kwiecień23 - 1
- 2019, Marzec25 - 2
- 2019, Luty19 - 0
- 2019, Styczeń21 - 0
- 2018, Grudzień19 - 4
- 2018, Listopad23 - 0
- 2018, Październik26 - 1
- 2018, Wrzesień27 - 0
- 2018, Sierpień21 - 0
- 2018, Lipiec20 - 4
- 2018, Czerwiec19 - 0
- 2018, Maj22 - 3
- 2018, Kwiecień27 - 4
- 2018, Marzec19 - 0
- 2018, Luty20 - 3
- 2018, Styczeń22 - 1
- 2017, Grudzień21 - 5
- 2017, Listopad26 - 7
- 2017, Październik27 - 5
- 2017, Wrzesień25 - 6
- 2017, Sierpień20 - 1
- 2017, Lipiec27 - 3
- 2017, Czerwiec26 - 2
- 2017, Maj24 - 6
- 2017, Kwiecień15 - 2
- 2017, Marzec30 - 11
- 2017, Luty23 - 5
- 2017, Styczeń19 - 3
- 2016, Grudzień24 - 12
- 2016, Listopad25 - 9
- 2016, Październik24 - 9
- 2016, Wrzesień27 - 16
- 2016, Sierpień21 - 6
- 2016, Lipiec29 - 11
- 2016, Czerwiec30 - 6
- 2016, Maj28 - 18
- 2016, Kwiecień28 - 34
- 2016, Marzec28 - 17
- 2016, Luty29 - 11
- 2016, Styczeń23 - 6
- 2015, Grudzień19 - 10
- 2015, Listopad25 - 19
- 2015, Październik26 - 13
- 2015, Wrzesień24 - 7
- 2015, Sierpień20 - 14
- 2015, Lipiec24 - 23
- 2015, Czerwiec24 - 6
- 2015, Maj22 - 8
- 2015, Kwiecień25 - 21
- 2015, Marzec23 - 17
- 2015, Luty2 - 2
- 2015, Styczeń20 - 20
- 2014, Grudzień21 - 12
- 2014, Listopad23 - 16
- 2014, Październik26 - 31
- 2014, Wrzesień22 - 13
- 2014, Sierpień15 - 15
- 2014, Lipiec12 - 39
- 2014, Czerwiec21 - 18
- 2014, Maj21 - 28
- 2014, Kwiecień22 - 14
- 2014, Marzec25 - 24
- 2014, Luty22 - 28
- 2014, Styczeń15 - 23
- 2013, Grudzień21 - 57
- 2013, Listopad20 - 22
- 2013, Październik27 - 55
- 2013, Wrzesień27 - 31
- 2013, Sierpień20 - 34
- 2013, Lipiec21 - 62
- 2013, Czerwiec18 - 42
- 2013, Maj26 - 47
- 2013, Kwiecień18 - 39
- 2013, Marzec16 - 27
- 2013, Luty13 - 26
- 2013, Styczeń9 - 30
- 2012, Grudzień10 - 20
- 2012, Listopad20 - 49
- 2012, Październik18 - 43
- 2012, Wrzesień19 - 26
- 2012, Sierpień14 - 14
- 2012, Lipiec15 - 30
- 2012, Czerwiec21 - 39
- 2012, Maj23 - 34
- 2012, Kwiecień19 - 42
- 2012, Marzec20 - 39
- 2012, Luty10 - 11
- 2012, Styczeń4 - 7
- 2011, Grudzień13 - 17
- 2011, Listopad14 - 27
- 2011, Październik14 - 45
- 2011, Wrzesień18 - 26
- 2011, Sierpień17 - 33
- 2011, Lipiec19 - 38
- 2011, Czerwiec18 - 36
- 2011, Maj15 - 43
- 2011, Kwiecień5 - 13
- 2010, Listopad9 - 39
- 2010, Październik4 - 14
- 2010, Wrzesień11 - 18
- 2010, Sierpień12 - 3
- 2010, Lipiec20 - 28
- 2010, Czerwiec21 - 21
- 2010, Maj16 - 10
- 2010, Kwiecień17 - 3
- 2010, Marzec13 - 3
- 2010, Luty4 - 3
- 2010, Styczeń1 - 0
- 2009, Grudzień10 - 10
- 2009, Listopad12 - 5
- 2009, Październik8 - 10
- 2009, Wrzesień17 - 6
- 2009, Sierpień22 - 7
- 2009, Lipiec14 - 12
- 2009, Czerwiec5 - 2
- 2009, Maj9 - 20
- 2009, Kwiecień20 - 22
- 2009, Marzec9 - 1
- 2009, Luty4 - 2
- 2009, Styczeń11 - 12
- 2008, Grudzień8 - 17
- 2008, Listopad18 - 32
- 2008, Październik22 - 40
- 2008, Wrzesień22 - 9
- 2008, Sierpień10 - 3
- 2008, Lipiec20 - 18
- 2008, Czerwiec16 - 18
- 2008, Maj18 - 22
- 2008, Kwiecień19 - 14
- 2008, Marzec15 - 12
- 2008, Luty16 - 16
- 2008, Styczeń16 - 25
G. W towarzystwie
| Dystans całkowity: | 59121.13 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Liczba aktywności: | 1057 |
| Średnio na aktywność: | 55.93 km |
| Więcej statystyk | |
- DST 19.70km
- Sprzęt Poison - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Miastowo za STin14.
Środa, 24 sierpnia 2011 • dodano: 24.08.2011 | Komentarze 0
Trochę po mieście ze STin14 w celu nagrania zapowiedzi piątkowej Masy Krytycznej w TV ORION.
- DST 37.10km
- Sprzęt Poison - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorówka z chłopakami.
Wtorek, 23 sierpnia 2011 • dodano: 23.08.2011 | Komentarze 3
Wieczorny wypadzik na Lipówki z chłopakami z CFR. Na zbiórkę przyjechali jeziu, PRZEMO2, STin14, Zbyszko61 no i oczywiście ja. Pojechaliśmy przez Górę Ossona i czerwony pieszy do Kusiąt. Tam zamiast Towarnych myknęliśmy asfaltem już do samego Olsztyna. Na rynku zakupy i na Lipówki, gdzie czekał już na nas Sebiq. Nie wiem dlaczego niektórzy wolą tam wchodzić zamiast wjeżdżać ;))):
Podjazd na Lipówki
© poisonek
Podjazd na Lipówki
© poisonek
Na szczycie Lipówek jak zwykle relaksacyjna posiadóweczka zakłócana tylko czasem odgłosami jakiegoś pajaca orającego szlaki quadem :/
Relaks na Lipówkach
© poisonek
Ekipa na Lipówkach
© poisonek
Jak zwykle w towarzystwie chłopaków można liczyć na opowieści dziwnej treści wywołujące mimowolne skurcze mięśni mimicznych :)
Relaks na Lipówkach
© poisonek
W drodze powrotnej zajrzeliśmy do Kota, gdzie spotkaliśmy liczne grono szosowców, żyjące dziś jednak swoim życiem. Nie przeszkadzaliśmy im więc i ruszyliśmy przez Kusięta do domów. No i się zaczęło... nie wiem kto dał sygnał "Do ataku!!!", ale w zasadzie tempo nie różniło się zbytnio od tego jakie byłoby gdybyśmy jednak wracali z szosowcami. Oj jak dzieci... :))) Kolejny udany wieczór z ekipą.
- DST 145.80km
- Sprzęt Poison - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsza setka w nowym życiu. Kraków.
Niedziela, 21 sierpnia 2011 • dodano: 22.08.2011 | Komentarze 4
Dziś pierwszy raz w nowym życiu zmierzyłem się ze 100 km dystansem. Oczywiście nie mogło się to odbyć gdzie indziej niż podczas wycieczki do Krakowa. Grono dziś naprawdę zacne - odliczyło się aż 11 osób. To chyba rekord podczas naszych krakowskich batalii. Na zbiórce stawili się: Gaber, Faki, Jarek, Marcin, michaill, MK, piter, Sebiq, STin14, szczepan i ja:
Ekipa w drodze
© poisonek
Ruszyliśmy w tradycyjnym, asfaltowym kierunku: Zawodzie, Osiny, Poraj, Żarki Letnisko, Myszków, Zawiercie:
Postój przy "Karczmie u Stacha" w Zawierciu.
© poisonek
Postój przy "Karczmie u Stacha" w Zawierciu.
© poisonek
Ogrodzieniec, Klucze. Tutaj odłącza się do nas Gaber, który ma nieco inne plany co do dzisiejszego dnia - zamierza robić trasę Częstochowa - Kraków - Częstochowa. Za chwilę zostawiamy też MK i Marcina wolących raczej jazdę swoim tempem (spotykamy ich później w pociągu do Częstochowy). Potem trochę terenu do Rabsztyna gdzie pierwsza w tym dniu guma: szczepan po raz pierwszy. W Rabsztynie pierwszy postój w bardzo miłej gospodzie, gdzie niestety z powodu nie opłacenia rachunku musiałem odpokutować swoje grzechy w dybach ;))):
W terenie w okolicach Rabsztyna
© poisonek
W dybach
© poisonek
Dalej przejechaliśmy czerwonym szlakiem przez Olkusz i skierowaliśmy się w kierunku Krzeszowic. Przepiękne tereny i krajobrazy. Zwłaszcza w okolicy Czernej, gdzie szczepan zalicza drugiego kapcia:
Okolice Czernej I
© poisonek
Nad mini wodospadem w Czernej
© poisonek
Nad mini wodospadem w Czernej II
© poisonek
Nad mini wodospadem w Czernej III
© poisonek
Samotna brzoza nad wodospadem w Czernej.
© poisonek
Po dojechaniu do Krzeszowic i przejechaniu się po naprawdę klimatycznych ścieżkach rowerowych w tym mieście, znów terenowy przerywnik po pięknych okolicach, gdzie niestety dopada nas, a konkretnie pitera trzeci kapeć. Swoją drogą szacunek dla Sebka: trochę terenu podczas wycieczki było a on dawał radę na klasycznej szosówce i kapcia nie złapał :) Serwis dętki i już jedziemy w kierunku Kryspinowa: 
Ekipa w drodze do Kryspinowa
© poisonek
Postój przy sklepie niedaleko tej miejscowości zwieńczony kolejnym kapciem - tym razem STin14. To już czwarta guma dzisiejszego dnia:
Postój w drodze do Kryspinowa
© poisonek
Po przejechaniu przez Kryspinów przekraczamy Wisłę:
Wisła
© poisonek
Teraz już tylko pozostał ostatni odcinek trasą rowerową wzdłuż Wisły do Krakowa z między innymi malowniczym widokiem na klasztor oo Kamedułów na Bielanach:
Widok na klasztor oo Kamedułów na Bielanach
© poisonek
Widok na klasztor oo Kamedułów na Bielanach
© poisonek
W Krakowie tradycyjny kebab i posiadóweczki: najpierw nad Wisłą a potem w knajpce pod Wawelem. O 17:00 pojechaliśmy na stację Kraków Płaszów co w obliczu tłumów, które zobaczyliśmy na dworcu głównym okazało się bardzo dobrym pomysłem. Po drodze na stację ostatnia dziś, piąta guma. Tym razem Jarek. Udało się dojść do dworca a serwis odbył się w pociągu. W domku o 21:00.
Fantastyczna wycieczka, która dzięki trasom pokazanym nam przez michailla dostarczyła niezapomnianych wrażeń. Dałem radę - samopoczucie OK a do tego podwoiłem swój tegoroczny najdłuższy, dzienny dystans :))). Myślę, że jesienią zrobimy powtórkę.
Prawie cała dzisiejsza ekipa. Od lewej: Stin14 (stoi), Jarek, Faki, michaill, Poisonek, Sebiq (stoi), piter i szczepan.
Prawie cała dzisiejsza ekipa.
© poisonek
W pociągu miałem okazję przymierzyć okularki LIVESTRONG. Oczywiście nie moje ale nie mogłem nie skorzystać z okazji zrobienia sobie foty:
W okularach Oakley LIVESTRONG.
© poisonek
Zdjęcia jak zwykle autorstwa nieocenionych STin14 i Sebiq`a.
- DST 47.30km
- Sprzęt Poison - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorówka do Olsztyna.
Czwartek, 18 sierpnia 2011 • dodano: 18.08.2011 | Komentarze 1
Dziś połowicznie samotna wycieczka do Olsztyna. Najpierw solo przez kokosownię, Górę Ossona, czerwony rowerowy i Kusięta do Leśnego. Tam spotkanie z Kulistym, Maćkiem i Markiem Cieślakiem trenerem żużlowej Kadry Polski i Falubazu Zielona Góra. Po spożyciu litra...... Coli ;))) już bez Maćka, który zebrał się nieco wcześniej ruszyliśmy do domów przez Kusięta. Trener odłączył się od nas przy przejeździe i przez Srocko pognał do siebie a my z Kulistym przez hutę do centrum i do domu Adama po siodełko. A no bo myślę już od pewnego czasu o wymianie mojego wykazującego już braki kondycyjne Selle Italia Max Flite Gel Flow na Selle Italia SLR XC. W związku z tym byłem ostatnio w sklepie oferującym program testowania siodełek SE, bo to komponent, który raczej trzeba sprawdzić przed zakupem pod własnymi czterema literami. Niestety jednak nie mają tego modelu w testach, ale Kulisty zaproponował mi przetestowanie przez kilka dni właśnie tej kanapy z racji tego, że wziął ją do następnego, budowanego przez siebie projektu. Dzięki Adam! Z Dekabrystów już normalnie do domu - wzdłuż tramwajki.
Ps. Faktycznie: po komentarzu Kulistego przypomniało mi się, że jeszcze z kilometr przejechałem na Jego Antku. Zamieniliśmy się butami w tym samym rozmiarze i przetestowałem sobie Jego szosóweczkę. Fanie: myk, myk, myk, parę ruchów i na liczniku w momencie 46 km/h ;)))
- DST 38.40km
- Sprzęt Poison - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Miastowo.
Środa, 17 sierpnia 2011 • dodano: 17.08.2011 | Komentarze 1
Pojechałem rano na miasto do rowerowego. Miałem nadzieję, że znajdę w nim do testowania model siodła selle italia, które mnie interesuje. Niestety były inne. Szkoda...
Wczoraj dotarły zabawki rowerowe: koszyk, bidon i podkładka pod mostek. Przeprosiłem się z bidonem po kilku ładnych latach używania calelback`a. Jednak nie jest to rozwiązanie wszechstronne i czasem bidon jednak się przydaje. Dziś miało być trochę więcej kilometrów, ale niestety dopadło mnie jakieś zatrucie pokarmowe i już trzeci dzień czuję najdrobniejszy ruch w moich jelitach. A plany były na ten tydzień z goła inne. Jak to mówią: "Chcesz rozśmieszyć Pana Boga to powiedz mu o swoich planach...".
Nowa podkładka pod mostek
© poisonek
Nowy koszyczek i bidon.
© poisonek
Na koniec jaszcze krakowska święta krowa przyłapana na ścieżce rowerowej na Strażackiej:
Parkowanie na ścieżce rowerowej.
© poisonek
Wieczorem jeszcze rundka po mieście ze STin14.
- DST 39.60km
- Sprzęt Poison - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorówka z chłopakami.
Piątek, 12 sierpnia 2011 • dodano: 12.08.2011 | Komentarze 1
Dziś terenowy standard do Olsztyna. Góra Ossona, Kusięta, Towarne, Olsztyn i Lipówki. Trasa do Olsztyna pokonana z PRZEMO2 i STin14. Podczas zebrania "plenernego" :) na Lipówkach telefon od blabli, który przeczekuje lekki opad pod drzewem na rynku w Olsztynie. Za chwilę jest już z nami. W drodze powrotnej przez Kusięta skręcamy na czerwony i omijamy Zieloną Górę. Po chwili asfaltowego przerywnika znów w las i dalej aż do kokosowni.
W Olsztynie już rozpoczął się coroczny zlot hippisów. Będzie rozrywkowo... ;)))
Widoczek z Lipówek
© poisonek
- DST 32.50km
- Sprzęt Poison - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorówka z ekipą.
Wtorek, 9 sierpnia 2011 • dodano: 09.08.2011 | Komentarze 1
Na moją dzisiejszą propozycję wypadu do Olsztyna odpowiedzieli jeziu, michaill, Sebiq i STi. Spokojny, asfaltowy przejazd przez Kusięta. Na rynku w Olsztynie zakupy i kierunek na oblegane ostatnio przez nas Lipówki. Tam pogaduchy i obserwowanie jak dość szybko zbliżają się do nas chmury z opadami. Na sam koniec pobytu na skałkach Sebiq wyciągnął statyw i zamontował na nim lustrzankę. Niestety podmuch wiatru zaczął przewracać cały zestaw. "Rzutem na taśmę" odrobinę zamortyzowałem upadek sprzętu przypłacając szczupaka stłuczonym udem. Szybka ewakuacja przed deszczem do kota i spotkanie z "Żelki Team". Wtedy też deszcz rozpadał się nie na żarty. Widać było jednak po dość jasnym niebie, że nie jest to jakiś długotrwały opad. Po kilku kwadransach po ustaniu opadów powrót do Częstochowy główną drogą i Odrzykoń. Na koniec jeszcze wizyta u Andrzeja i "rozchodniaczek". Rozrywkowy przejazd.
Podjazd na Lipówki
© poisonek
Podjazd na Lipówki II.
© poisonek
Ekipa na Lipówkach
© poisonek
- DST 36.50km
- Sprzęt Poison - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Tacy Kumple to skarb!!!
Niedziela, 7 sierpnia 2011 • dodano: 07.08.2011 | Komentarze 5
Dziś wycieczka, która przysporzyła mi całą masę wzruszeń. Na propozycję jezia niedzielnego, przedpołudniowego wypadu na zbiórkę przed Skansenem stawiła się liczna grupa bikerów. Dotarłem tam trochę okrężną drogą, jadąc wałem nadwarciańskim i zgarniając po drodze Gabera. Na miejscu dołączyliśmy do: Fakiego, Jaja, jezia, Lukasa, markona, PRZEMA, Rolanda, Sebiqa, szczepana i yatzy. Po błyskawicznym, asfaltowym dotarciu do Olsztyna (jazda z Rakowa do kota zajęła nam około 25 minut) dołączyli do nas następni roweromaniacy: Ania z magnumem, blabla, michaill i Zbyszek kończący rekreacyjną wycieczkę z grupą amatorów. Czyli generalnie była nas cała masa. Doliczając jeszcze tradycyjnie kończących Tour de Czatachowa szosowcami z Kulistym na czele mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że tylu rowerzystów w Leśnym jeszcze nie widziałem. Po kilku chwilach relaksu na trawce w przemiłym towarzystwie:
Ekipa na trawce. Od lewej: yatza, szczepan, PRZEMO2 (tyłem), Gaber, michaill (tyłem), Sebiq, magnum, Roland, jeziu, Faki, markon (tyłem), Lukas, Jajo (tyłem) i Poisonek
© poisonek
…zaczęły się niespodzianki. Chłopaki wstali, zrobili kółeczko i stwierdzili, że mam wejść do środka. Myślę sobie: „chyba czymś podpadłem”. Ale to nie to… Jeziu wyciągnął z plecaka bawełnianą, handmade`ową, żółtą koszulkę z napisem LIVESTRONG (dzięki Ewcia). Kazano mi ją założyć, a następnie wszyscy złożyli na niej swoje podpisy:
Podpisy. Autgraf Lukasa. W tle PRZEMO2
© poisonek
Podpisy. Autograf markona. Z lewej pół jezia.
© poisonek
Podpisy. Autograf Rolanda. W tle Gaber.
© poisonek
LIVESTRONG front
© poisonek
LIVESTRONG back
© poisonek
Potem jeziu stwierdził, że część nieoficjalna została zakończona i wyciągnął z plecaka kolejny pakunek. I tu szok!!! Dostałem od braci rowerowej wymarzony komplet kolarski LIVESTRONG!!! 
Nowy Livestrong I
© poisonek
Nowy Livestrong II
© poisonek
Nowy Livestrong III. Obok michaill.
© poisonek
Zrobili regularną ściepę i w tajemnicy przede mną kupili mi w sklepie w Stanach ten tak bliski w mojej obecnej sytuacji strój. Zamurowało mnie. Nie za bardzo wiedziałem co mam powiedzieć i czułem się lekko zakłopotany:
Lekko zakłopotany. Od lewej: Faki, Jajo, Poisonek, michaill, szczepan i markon.
© poisonek
Przybiłem z każdym piątkę:
Piąteczki z Super Ekipą. Od lewej: pół jezia, Lukas, szczepan, Poisonek (przybija z Lukasem), blabla, Faki i Gaber.
© poisonek
… z niektórymi walnąłem „niedźwiedzia”, zagościła nawet w oku mała łezka… To wielkie szczęście mieć za koleżanki i kolegów tak wartościowych ludzi!!! DZIĘKUJĘ WAM!!! DZIĘKUJĘ JEZIU!!! Dziękuję Ania, Baryła, blabla, Ewa, Gaber, Jajo, Lukas, magnum, markon, michaill, Mr. Dry, piter, PRZEMO2, Roland, Sebiq, STi, Szczepan, Zbyszko61, yatza.
Po dokończeniu posiadówki pokręciłem wraz z Gaberem, goniony terminami czasowymi do Częstochowy przez Skrajnicę.
No cóż takie dni pamięta się na zawsze...
PS. 2000 km w tym roku.
- DST 35.50km
- Sprzęt Poison - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorówka z super ekipą.
Piątek, 5 sierpnia 2011 • dodano: 06.08.2011 | Komentarze 3
Dziś wieczorny wypadzik z super ekipą. Na samym początku od razu kleimy: blabla przyjechał na zbiórkę z kapciem z tyłu - zszywka w oponie. Szybki serwis i po kilkunastu minutach już jedziemy. Blabla, piter, PRZEMO2, Sebiq, Zbyszek i ja. Nie dotarł michaill, którego zmogły problemy zdrowotne. Grupa skierował się w stronę Góry Ossona, a następnie czerwony pieszy do Kusiąt i Góry Towarne. Po zakupach w sklepie na rynku w Olsztynie kierunek: na Górę Lipówki (znów podjechałem na lajcie a nawet na dwa lajty bo podjechałem też na rowerze PRZEMA). Za chwilę powtórkę podjazdu postanowił popełnić PRZEMO, któremu za pierwszym razem nie poszło. Niestety znów porażka: tuż przez podjazdem zarejestrował kapcia z przodu. Co za pech - jak nie lód to guma ;))). Po klejeniu już bez przeszkód zjazd z Lipówek i przez Skrajnicę do domków. Mega pozytywny wypadzik.
Podjazd na Lipówki I
© poisonek
Podjazd na Lipówki II
© poisonek
Podjazd na Lipówki III
© poisonek
Podjazd na Lipówki IV
© poisonek
Podjazd na Lipówki Na rowerze PRZEMA
© poisonek
Kontemplacja przyrody.
© poisonek
Ekipa na Lipówkach. PRZEMO klei.
© poisonek
Tęcza nad Górami Sokolimi
© poisonek
All photos copy right reserved by Sebiq.
- DST 57.20km
- Sprzęt Poison - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Do południa z Sebiq`iem + wieczorówka po mieście.
Środa, 3 sierpnia 2011 • dodano: 03.08.2011 | Komentarze 0
Dziś do południa znalazła się opieka dla Małej, więc ze względu na to, że w takiej sytuacji zawsze tatuś schodzi na dalszy plan a zainteresowanie i aktywność córci przenoszona jest na inną osobę, postanowiłem trochę pokręcić. Czasu było naprawdę niewiele ale mimo to udało się wykręcić 40 km rundę przez kokosownię, Srocko, Siedlec, Mstów, Zawadę, Małusy, Brzyszów i Kusięta. Miał być jeszcze Olsztyn, ale obawiałem się, że mogę nie zdążyć do domu na czas wyjścia teściowej do pracy. W dzisiejszej jeździe towarzyszył mi Sebiq, który śmigał na szosówce. Tempo w związku z tym całkiem przyzwoite jak na ilość podjazdów. Choć przyznam szczerze, że dziś nie miałem za bardzo pary...
Wieczorem jeszcze rekreacyjny przejazd po mieście.















