POISONEK
Trochę o mnie:
Poisonek z wiochy Częstochowa. Przejechałem 186497.22 km (na bikestats) + 48183 km (przed bikestats). Więcej o mnie.
10.2010 - 05.2011 Nowotwór próbował...
Póki co nie dał rady...

„Ból jest przemijający, a skutki rezygnacji pozostają na zawsze.”
"Rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni. Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli..."
"Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze..."
"Nie słuchaj głosu w Twojej głowie, który mówi, że nie dasz rady. On łże..."
Yes Master!!!
Na zawsze z Tobą...
Yes Master!!! Na zawsze z Tobą...
AKTUALNY SEZON
ARCHIWALNE SEZONY
Sezon 2025
Sezon 2024
Sezon 2023
Sezon 2022
Sezon 2021
Sezon 2020
Sezon 2019
Sezon 2018
Sezon 2017
Sezon 2016
Sezon 2015
Sezon 2014
Sezon 2013
Sezon 2012
Sezon 2011
Sezon 2010
Sezon 2009
Sezon 2008
MOJE KRĘCENIE OD 01.01.1997 do 31.03.2026: 233.634 km
1997: 3806 km
1998: 4146 km
1999: 3757 km
2000: 4659 km
2001: 3253 km
2002: 4754 km
2003: 4309 km
2004: 6004 km
2005: 5278 km
2006: 5012 km
2007: 3205 km
2008: 11017 km
2009: 4918 km
2010: 4888 km
2011: 4791 km
2012: 8417 km
2013: 12372 km
2014: 11459 km
2015: 11409 km
2016: 16632 km
2017: 10351 km
2018: 11305 km
2019: 11587 km
2020: 11091 km
2021: 10023 km
2022: 10061 km
2023: 10112 km
2024: 10356 km
2025: 13082 km
2026: ? km
MOJE MAX`Y:
Max dystans 24 godzinny:
05.07.2014 - 505,77 km
Max dystans miesięczny:
07.2016 - 2.156,10 km
Max dystans roczny:
2016 - 16.632 km
Max prędkość:
17.08.2013 - 82,73 km/h
Max wysokość n.p.m.:
10.09.2016 - 2.776 m n.p.m.
Max wyjazdów w miesiącu:
31 - ostatnio lipiec 2025
Max wyjazdów w roku:
316 - 2016
Min 10.000 km w rok:
14 razy - ostatnio 2025
Min 1.000 km w miesiącu:
110 razy - ostatnio kwiecień 2026
Min 2.000 km w miesiącu:
3 razy - ostatnio lipiec 2025
Min 100 km dziennie:
323 razy - ostatnio 27.02.2026
Max temperatura na rowerze:
11.08.2015 - +41°C
Min temperatura na rowerze:
-17°C
Odwiedzone województwa:
dolnośląskie, kujawsko - pomorskie, łódzkie, małopolskie, mazowieckie, opolskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie
Odwiedzone kraje:
Austria, Hiszpania, Niemcy, Polska, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja, Turcja, Włochy
MOJE ROWERY
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień28 - 5
- 2026, Marzec30 - 0
- 2026, Luty14 - 0
- 2026, Styczeń19 - 0
- 2025, Grudzień21 - 2
- 2025, Listopad24 - 6
- 2025, Październik25 - 2
- 2025, Wrzesień27 - 0
- 2025, Sierpień18 - 7
- 2025, Lipiec31 - 4
- 2025, Czerwiec28 - 2
- 2025, Maj29 - 1
- 2025, Kwiecień28 - 1
- 2025, Marzec31 - 3
- 2025, Luty18 - 0
- 2025, Styczeń23 - 1
- 2024, Grudzień20 - 1
- 2024, Listopad26 - 1
- 2024, Październik25 - 1
- 2024, Wrzesień28 - 2
- 2024, Sierpień23 - 0
- 2024, Lipiec29 - 1
- 2024, Czerwiec27 - 0
- 2024, Maj26 - 0
- 2024, Kwiecień22 - 0
- 2024, Marzec29 - 1
- 2024, Luty26 - 0
- 2024, Styczeń20 - 1
- 2023, Grudzień27 - 0
- 2023, Listopad27 - 4
- 2023, Październik29 - 0
- 2023, Wrzesień29 - 1
- 2023, Sierpień23 - 0
- 2023, Lipiec24 - 0
- 2023, Czerwiec10 - 1
- 2023, Maj19 - 0
- 2023, Kwiecień24 - 3
- 2023, Marzec30 - 3
- 2023, Luty22 - 0
- 2023, Styczeń26 - 6
- 2022, Grudzień30 - 0
- 2022, Listopad29 - 5
- 2022, Październik29 - 1
- 2022, Wrzesień19 - 0
- 2022, Sierpień28 - 0
- 2022, Lipiec26 - 2
- 2022, Czerwiec28 - 3
- 2022, Maj28 - 0
- 2022, Kwiecień26 - 1
- 2022, Marzec26 - 0
- 2022, Luty23 - 1
- 2022, Styczeń23 - 0
- 2021, Grudzień31 - 3
- 2021, Listopad21 - 4
- 2021, Październik24 - 3
- 2021, Wrzesień28 - 3
- 2021, Sierpień24 - 0
- 2021, Lipiec23 - 1
- 2021, Czerwiec25 - 0
- 2021, Maj25 - 3
- 2021, Kwiecień18 - 0
- 2021, Marzec23 - 0
- 2021, Luty10 - 0
- 2021, Styczeń14 - 0
- 2020, Grudzień23 - 0
- 2020, Listopad26 - 1
- 2020, Październik22 - 0
- 2020, Wrzesień28 - 1
- 2020, Sierpień24 - 0
- 2020, Lipiec26 - 5
- 2020, Czerwiec21 - 3
- 2020, Maj21 - 5
- 2020, Kwiecień22 - 6
- 2020, Marzec22 - 0
- 2020, Luty22 - 0
- 2020, Styczeń21 - 0
- 2019, Grudzień22 - 1
- 2019, Listopad26 - 1
- 2019, Październik29 - 7
- 2019, Wrzesień27 - 0
- 2019, Sierpień25 - 9
- 2019, Lipiec22 - 5
- 2019, Czerwiec20 - 2
- 2019, Maj27 - 0
- 2019, Kwiecień23 - 1
- 2019, Marzec25 - 2
- 2019, Luty19 - 0
- 2019, Styczeń21 - 0
- 2018, Grudzień19 - 4
- 2018, Listopad23 - 0
- 2018, Październik26 - 1
- 2018, Wrzesień27 - 0
- 2018, Sierpień21 - 0
- 2018, Lipiec20 - 4
- 2018, Czerwiec19 - 0
- 2018, Maj22 - 3
- 2018, Kwiecień27 - 4
- 2018, Marzec19 - 0
- 2018, Luty20 - 3
- 2018, Styczeń22 - 1
- 2017, Grudzień21 - 5
- 2017, Listopad26 - 7
- 2017, Październik27 - 5
- 2017, Wrzesień25 - 6
- 2017, Sierpień20 - 1
- 2017, Lipiec27 - 3
- 2017, Czerwiec26 - 2
- 2017, Maj24 - 6
- 2017, Kwiecień15 - 2
- 2017, Marzec30 - 11
- 2017, Luty23 - 5
- 2017, Styczeń19 - 3
- 2016, Grudzień24 - 12
- 2016, Listopad25 - 9
- 2016, Październik24 - 9
- 2016, Wrzesień27 - 16
- 2016, Sierpień21 - 6
- 2016, Lipiec29 - 11
- 2016, Czerwiec30 - 6
- 2016, Maj28 - 18
- 2016, Kwiecień28 - 34
- 2016, Marzec28 - 17
- 2016, Luty29 - 11
- 2016, Styczeń23 - 6
- 2015, Grudzień19 - 10
- 2015, Listopad25 - 19
- 2015, Październik26 - 13
- 2015, Wrzesień24 - 7
- 2015, Sierpień20 - 14
- 2015, Lipiec24 - 23
- 2015, Czerwiec24 - 6
- 2015, Maj22 - 8
- 2015, Kwiecień25 - 21
- 2015, Marzec23 - 17
- 2015, Luty2 - 2
- 2015, Styczeń20 - 20
- 2014, Grudzień21 - 12
- 2014, Listopad23 - 16
- 2014, Październik26 - 31
- 2014, Wrzesień22 - 13
- 2014, Sierpień15 - 15
- 2014, Lipiec12 - 39
- 2014, Czerwiec21 - 18
- 2014, Maj21 - 28
- 2014, Kwiecień22 - 14
- 2014, Marzec25 - 24
- 2014, Luty22 - 28
- 2014, Styczeń15 - 23
- 2013, Grudzień21 - 57
- 2013, Listopad20 - 22
- 2013, Październik27 - 55
- 2013, Wrzesień27 - 31
- 2013, Sierpień20 - 34
- 2013, Lipiec21 - 62
- 2013, Czerwiec18 - 42
- 2013, Maj26 - 47
- 2013, Kwiecień18 - 39
- 2013, Marzec16 - 27
- 2013, Luty13 - 26
- 2013, Styczeń9 - 30
- 2012, Grudzień10 - 20
- 2012, Listopad20 - 49
- 2012, Październik18 - 43
- 2012, Wrzesień19 - 26
- 2012, Sierpień14 - 14
- 2012, Lipiec15 - 30
- 2012, Czerwiec21 - 39
- 2012, Maj23 - 34
- 2012, Kwiecień19 - 42
- 2012, Marzec20 - 39
- 2012, Luty10 - 11
- 2012, Styczeń4 - 7
- 2011, Grudzień13 - 17
- 2011, Listopad14 - 27
- 2011, Październik14 - 45
- 2011, Wrzesień18 - 26
- 2011, Sierpień17 - 33
- 2011, Lipiec19 - 38
- 2011, Czerwiec18 - 36
- 2011, Maj15 - 43
- 2011, Kwiecień5 - 13
- 2010, Listopad9 - 39
- 2010, Październik4 - 14
- 2010, Wrzesień11 - 18
- 2010, Sierpień12 - 3
- 2010, Lipiec20 - 28
- 2010, Czerwiec21 - 21
- 2010, Maj16 - 10
- 2010, Kwiecień17 - 3
- 2010, Marzec13 - 3
- 2010, Luty4 - 3
- 2010, Styczeń1 - 0
- 2009, Grudzień10 - 10
- 2009, Listopad12 - 5
- 2009, Październik8 - 10
- 2009, Wrzesień17 - 6
- 2009, Sierpień22 - 7
- 2009, Lipiec14 - 12
- 2009, Czerwiec5 - 2
- 2009, Maj9 - 20
- 2009, Kwiecień20 - 22
- 2009, Marzec9 - 1
- 2009, Luty4 - 2
- 2009, Styczeń11 - 12
- 2008, Grudzień8 - 17
- 2008, Listopad18 - 32
- 2008, Październik22 - 40
- 2008, Wrzesień22 - 9
- 2008, Sierpień10 - 3
- 2008, Lipiec20 - 18
- 2008, Czerwiec16 - 18
- 2008, Maj18 - 22
- 2008, Kwiecień19 - 14
- 2008, Marzec15 - 12
- 2008, Luty16 - 16
- 2008, Styczeń16 - 25
B. Takie se (30-60 km)
| Dystans całkowity: | 93703.63 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Liczba aktywności: | 2227 |
| Średnio na aktywność: | 42.08 km |
| Więcej statystyk | |
- DST 54.76km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Miastowo i Olsztyn.
Poniedziałek, 13 maja 2013 • dodano: 13.05.2013 | Komentarze 0
Do południa załatwianie spraw na mieście. Po południu telefon do STin14, którego namówiłem na przejażdżkę. No zbyt długo nalegać nie musiałem ;) Asfaltowo przez Kusięta do Leśnego. W barze dołączył do nas Zdzisiu vel Wałujew, nieco sponiewierany zeszłotygodniowym upadkiem. Po pogaduchach wspólny powrót główną i przez Odrzykoń. Popołudniowy wyjazd dość żwawy :)
- DST 31.51km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Szybki Olsztyn.
Niedziela, 12 maja 2013 • dodano: 12.05.2013 | Komentarze 0
Wykorzystaliśmy dziś przedpołudniową przerwę w opadach i pokręciliśmy ze STin14 do Olsztyna asfaltowym standardem przez Kusięta. W Barze ani żywego, rowerowego ducha. Po dłuższym posiedzeniu dojechał Kulisty a chwilę potem Agnieszka i Gaweł. Posiedzieliśmy jeszcze chwilę a następnie z Kulistym i Robertem wróciliśmy główną drogą i przez Odrzykoń do Częstochowy. Po drodze przeprowadziliśmy jeszcze wizję lokalną ze speedway`owej akcji wszechczasów w wykonaniu Joe "The Machine" Screen`a ;)
Oto jak można akcją na torze wywołać zbiorowy orgazm u kilkunastu tysięcy kibiców:
- DST 47.92km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Blachownia.
Czwartek, 9 maja 2013 • dodano: 09.05.2013 | Komentarze 3
Zmiana kierunku. Już dawno nie odwiedzałem Blachowni. Postanowiłem więc, że dziś można by obejrzeć jakie zmiany zaszły nad zbiornikiem od zeszłego roku. Wyciągnąłem rozleniwionego STin14 i pokręciliśmy wspólnie najpierw do szkoły na Północ a potem drogą wzdłuż torów i przez Łojki do Blachowni. Po zakupach w sklepie podjechaliśmy w ustronne miejsce z dala od cywilizacji, gdzie nie przeszkadzały nam żadne niepożądane hałasy. Powrót identyczną trasą. Przy figurze Matki Boskiej przed Jasną Górą zaliczyłem masakrycznego snake`a - to miejsce ewidentnie mnie nie lubi... Przy okazji wydało się, że świeżo kupiona pompka jest wadliwa. Udało się napompować tylko tyle, żeby nie jechać na obręczy :(. Podjechałem więc do BDC dmuchnąć w oponkę a następnie do Rafała zareklamować bubla. Jutro ma być nowa. Przy okazji odbyłem rajd po sklepach rowerowych rozglądając się za rowerkiem dla córci. I to na dziś tyle.
Nad zbiornikiem w Blachowni I.
© poisonek
Nad zbiornikiem w Blachowni II
© poisonek
- DST 51.60km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Rozluźnienie po Tatrach.
Niedziela, 5 maja 2013 • dodano: 05.05.2013 | Komentarze 1
Dziś spokojna jazda do Olsztyna w celu rozluźnienia mięśni po tatrzańskich podjazdach. Wspólnie z blablą do Leśnego i z powrotem drogą p.poż. W Olsztynie na rynek po Colę, potem zamiana dwóch zdań z napotkanym Voitem i na posiedzenie do baru, który był dziś jednocześnie biurem zawodów kolarskich - czasówki do Biskupic. Po powrocie do Częstochowy okazało się, że nie mam kluczy do domu, a że Żonka na zakupach to skorzystałem z zaproszenia Kamila i podjechałem do Niego na herbatkę. Na koniec jeszcze kilka kilometrów wałem nadwarciańskim do Strażackiej i powrót do domu przez Zawodzie.
- DST 46.54km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Drugi dzień majówki w Tatrach. Gubałówka i Chochołowska.
Wtorek, 30 kwietnia 2013 • dodano: 30.04.2013 | Komentarze 0
Drugi dzień majóweczki w Tatrach. Rano po bułeczki do sklepu a do południa rodzinkowo do Zakopanego a po obiadku na rowerek i na Gubałówkę przez Dzianisz. Chwilę przeciskałem się przez stragany z owieczkami Made in China i maszynami do robienia baniek i kategorycznie stwierdziłem, że to nie dla mnie. Zjechałem z Gubałówki do Kościeliska i dalej jakimiś podrzędnymi drogami wyjechałem w totalnej czarnej dupie gdzieś nad Siwą Wodą. Tam też jak się później okazało zgubiłem portfel z dokumentami, który odzyskałem po telefonie uczciwego znalazcy. Są jeszcze porządni ludzie na tym świecie. Po przebrnięciu przez krzaczory dojechałem do wylotu Doliny Chochołowskiej, którą oczywiście tak jak i wczoraj dojechałem sobie do schroniska. Wczoraj przy kaplicy pogadałem sobie z Tatusiem prosząc Go przy okazji o dalszą opiekę. Dziś też podjechałem z Nim porozmawiać. Nie przypuszczałem, że tak szybko upora się z moją prośbą. Sprawy spędzające mi ostatnio sen z powiek zaczęły się trochę prostować :)
Giewont z Gubałówki.
© poisonek
Poisonek i panorama Tatr z Gubałówki.
© poisonek
Siwa Woda w Chochołowskiej I.
© poisonek
Siwa Woda w Chochołowskiej II.
© poisonek
Siwa Woda w Chochołowskiej III.
© poisonek
Poisonek przy Siwej Wodzie.
© poisonek
Kominiarski Wierch.
© poisonek
Kominiarski Wierch II.
© poisonek
940 metrów przewyższenia.
Kwiecień +347,77 km
- DST 33.08km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy dzień majówki w Tatrach. Chochołowska i Płazówka.
Poniedziałek, 29 kwietnia 2013 • dodano: 29.04.2013 | Komentarze 7
Pierwszy dzień rodzinno - ekipowego wypoczynku w Tatrach. Po przyjeździe do Witowa rodzinny wypadzik blachosmrodem na Gubałówkę a po powrocie i obiadku na rowerek i w Dolinę Chochołowską. Całe szczęście, że nie przyszło mi do głowy przed wyjazdem myć roweru. Byłby czysty tylko w drodze do Witowa :) Po dotarciu do wjazdu w Dolinę ominąłem punkt poboru opłat jadąc fragmentem Drogi pod Reglami a po chwili już jechałem w stronę Polany Chochołowskiej. Mokro. Sporo błotka i sporo śniegu. Przy schronisku chwila odpoczynku a następnie podjechałem jeszcze porozmawiać chwilę z Tatusiem przy kaplicy. Po zjeździe z Polany i dojechaniu do Witowa podjechałem sobie jeszcze na Płazówkę zobaczyć jak wieczorem wyglądają Tatry. Z Płazówki jak zawsze mega speed (75,83 km/h - zabrakło tylko niecałe 2 km/h do pobicia osobistego rekordu) i na kwaterę.
Dobry początek. Niby tylko 33 km ale nogą ruszone a poza tym na tak krótkim dystansie 647 metrów przewyższenia :)
Przy Siwej Wodzie.
© poisonek
Strumyczek w Chochołowskiej.
© poisonek
Polana Chochołowska.
© poisonek
Krokusy w Chochołowskiej.
© poisonek
Goodman wśród krokusów.
© poisonek
Przy schronisku na Polanie Chochołowskiej.
© poisonek
Z Kominiarkim Wierchem w tle.
© poisonek
W Chochołowskiej jeszcze śnieg.
© poisonek
Kaplica Św. Anny na Płazówce.
© poisonek
Tatry z Płazówki.
© poisonek
Giewont z Płazówki.
© poisonek
Tatry z Płazówki.
© poisonek
- DST 36.48km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Popołudniówka. 1000 km w kwietniu.
Czwartek, 25 kwietnia 2013 • dodano: 25.04.2013 | Komentarze 0
Popołudniowy wyjazd do Olsztyna. Muza na uszy i kierunek na przeciwpożarówkę. Koło stalowni spotkałem Maćka, z którym pojechałem asfaltem koło Guardiana. Po kilku kilometrach Maciek pojechał asfaltem a ja na niebieski rowerowy i przeciwpożarówkę. Po dojeździe do Leśnego po chwili samotnego posiedzenia dołączyli do mnie Gieniu i Piotr. Posiedzieliśmy w przemiłej atmosferze pomstując tylko na gości na motorach ryjących swoimi crossami trawę koło Leśnego. Dla mnie to egoistyczne bydło... Po chwili dołączyli jeszcze kolejni szosowcy w tym między innymi Kulisty i Lechu. Powrót krajówką, przez Odrzykoń i koło Guardiana w towarzystwie Gienia i Piotra.
Dojechałem do 1000 km w kwietniu. Naprawdę świetny miesiąc.
- DST 46.13km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Poranne ognisko.
Wtorek, 23 kwietnia 2013 • dodano: 23.04.2013 | Komentarze 6
Nie pamiętam już kiedy na śniadanko jadłem najprawdziwszą kiełbaskę z ognia. Że o kaszance z cebulką nie wspomnę. Niechybnie śniadanie sportowca... :D Spotkaliśmy się dziś ze STin14 i postanowiliśmy przetestować miejscówkę na potencjalne ogniska CFR. Na początek do Olsztyna przez rowerostradę i Skrajnicę. Na rowerostradzie dość przykry widok: ogromne połacie lasu wycięte po zeszłorocznym pożarze :( Na Rynku w Olsztynie zakupy i dalej już tylko drogą p.poż. na polankę z paleniskiem. Rozpaliliśmy nieduże ognisko, upiekliśmy kiełbaski i kaszaneczkę i posiedzieliśmy trochę delektując się szumem lasu i śpiewem ptaków. Tuż przed odjazdem spotkaliśmy Fakiego jadącego w stronę Olsztyna. Posiedzieliśmy zatem jeszcze chwilkę a następnie pożegnaliśmy się i wróciliśmy do Częstochowy niebieskim rowerowym i koło Guardiana. Na koniec odprowadziłem jeszcze Roberta do domu i pojechałem do centrum po dętkę mocno nadwyrężoną niedzielnym snake`iem.
Na zdjęciu mój rowerowy nóż - towarzysz ogniskowych wycieczek:
Rowerowy nóż z łańcuchem.
© poisonek
Bear Grylls to ja nie jestem... On zapewne zamiast jeść kaszankę wcinał by surową kaszę, zagryzając cebulą i popijając świeżą krwią :) Ale kaszaneczka prosto z noża też ma swój urok :D
Prawie jak Bear Grylls ;)
© poisonek
Założenie na kwiecień 2013 zrealizowane. Teraz trzaskanie bonusa.
- DST 49.42km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Przed rosołkiem.
Niedziela, 21 kwietnia 2013 • dodano: 21.04.2013 | Komentarze 1
Terenowa przejażdżka do Olsztyna i w Sokole. Spotkanie ze szczepanem i trasa do Olsztyna wzdłuż Kucelinki, koło Guardiana, niebieskim rowerowym i drogą p.poż. W okolicy parkingu przy Sokolich wbiliśmy się na szlak i zielono - czarnym i czerwonym pojechaliśmy do Zrębic. Po dojechaniu do Zrębic skręciliśmy ponownie w kierunku Gór do których dojechaliśmy szlakiem Św. Idziego. Tam też złapałem snake`a. Klejonko i dalej już bez przeszkód w kierunku Olsztyna. Na koniec jeszcze podjechaliśmy na Lipówki i zjechaliśmy do Rynku po piciu. W Leśnym czekali już chłopaki: faki, kobe24la, Piotrek78, STin14 i zbyszko61. Po chwili dojechali szosowcy oraz michaill. Po popasie na trawce zawinęliśmy się wszyscy razem i wróciliśmy do Częstochowy drogą p.poż. i niebieskim rowerowym.
Bardzo przyjemny wypadzik w spokojnym tempie połączony z detoksem ;)
Bar Leśny jak co weekend oblężony przez rowerzystów.
© poisonek
Bracia Smoki :)
© poisonek
Ekipa na drodze p.poż.
© poisonek
- DST 39.68km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Lipówki.
Środa, 17 kwietnia 2013 • dodano: 17.04.2013 | Komentarze 1
Dziś na Lipówki z Ekipą. Skład: Piotrek78, STin14 i zbyszko61. Trasa w obie strony koło Guardiana, niebieskim rowerowym i drogą p.poż. W Olsztynie na rynek po napoje i na Lipówki, gdzie kilkadziesiąt minut odpoczynku i do domków.
Cieplutko: droga do Olsztyna pierwszy raz w tym sezonie "na krótko". Dopiero na Lipówkach nieco chłodniej, więc w ruch poszła bluza i nogawki.
Świetny rozruch po wczorajszej setce.
Końcowy fragment podjazdu na Lipówki.
© poisonek
Odpoczynek na Lipówkach.
© poisonek
Dzisiejsza Ekipa na Lipówkach.
© poisonek















