Trochę o mnie:

avatar








Poisonek z wiochy Częstochowa. Przejechałem 186456.62 km (na bikestats) + 48183 km (przed bikestats). Więcej o mnie.

10.2010 - 05.2011 Nowotwór próbował...

Póki co nie dał rady...



„Ból jest przemijający, a skutki rezygnacji pozostają na zawsze.”


"Rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni. Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli..."


"Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze..."


"Nie słuchaj głosu w Twojej głowie, który mówi, że nie dasz rady. On łże..."



Yes Master!!! Na zawsze z Tobą...




AKTUALNY SEZON

Sezon 2026 button stats bikestats.pl

ARCHIWALNE SEZONY

Sezon 2025

button stats bikestats.pl

Sezon 2024

button stats bikestats.pl

Sezon 2023

button stats bikestats.pl

Sezon 2022

button stats bikestats.pl

Sezon 2021

button stats bikestats.pl

Sezon 2020

button stats bikestats.pl

Sezon 2019

button stats bikestats.pl

Sezon 2018

button stats bikestats.pl

Sezon 2017

button stats bikestats.pl

Sezon 2016

button stats bikestats.pl

Sezon 2015

button stats bikestats.pl

Sezon 2014

button stats bikestats.pl

Sezon 2013

button stats bikestats.pl

Sezon 2012

button stats bikestats.pl

Sezon 2011

button stats bikestats.pl

Sezon 2010

button stats bikestats.pl

Sezon 2009

button stats bikestats.pl

Sezon 2008

button stats bikestats.pl


MOJE KRĘCENIE OD 01.01.1997 do 31.03.2026: 233.634 km


1997: 3806 km
1998: 4146 km
1999: 3757 km
2000: 4659 km
2001: 3253 km
2002: 4754 km
2003: 4309 km
2004: 6004 km
2005: 5278 km
2006: 5012 km
2007: 3205 km
2008: 11017 km
2009: 4918 km
2010: 4888 km
2011: 4791 km
2012: 8417 km
2013: 12372 km
2014: 11459 km
2015: 11409 km
2016: 16632 km
2017: 10351 km
2018: 11305 km
2019: 11587 km
2020: 11091 km
2021: 10023 km
2022: 10061 km
2023: 10112 km
2024: 10356 km
2025: 13082 km
2026: ? km

MOJE MAX`Y:


Max dystans 24 godzinny:

05.07.2014 - 505,77 km


Max dystans miesięczny:

07.2016 - 2.156,10 km


Max dystans roczny:

2016 - 16.632 km


Max prędkość:

17.08.2013 - 82,73 km/h


Max wysokość n.p.m.:

10.09.2016 - 2.776 m n.p.m.


Max wyjazdów w miesiącu:

31 - ostatnio lipiec 2025


Max wyjazdów w roku:

316 - 2016


Min 10.000 km w rok:

14 razy - ostatnio 2025


Min 1.000 km w miesiącu:

110 razy - ostatnio kwiecień 2026


Min 2.000 km w miesiącu:

3 razy - ostatnio lipiec 2025


Min 100 km dziennie:

323 razy - ostatnio 27.02.2026


Max temperatura na rowerze:

11.08.2015 - +41°C


Min temperatura na rowerze:

-17°C


Odwiedzone województwa:

dolnośląskie, kujawsko - pomorskie, łódzkie, małopolskie, mazowieckie, opolskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie


Odwiedzone kraje:

Austria, Hiszpania, Niemcy, Polska, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja, Turcja, Włochy

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

J. Ze zdjęciem, filmem lub mapką

Dystans całkowity:92804.29 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:1720
Średnio na aktywność:53.96 km
Więcej statystyk

Pierwsze 1000 km w sezonie.

Środa, 11 kwietnia 2012 • dodano: 11.04.2012 | Komentarze 3

Pierwsze 1000 km w tym sezonie zaliczone. Jako tako. Ale mimo wszystko jakby nie było cały czas nabijam bonusowe km w porównaniu do poprzedniego roku, w którym na rower wsiadłem dopiero 20 kwietnia.
Rano dom - praca - dom a po południu Olsztyn. Połowa wycieczki samotna: prosta trasa przez Guardiana i Kusięta do Olsztyna. Po drodze spotkałem Jurczyka i kilku znajomych szosowców (Pantera, Kliczko, Maciek) jadących dziś w pojedynkę. Na rynku zakupy i kierunek na Lipówki - pierwszy raz w tym roku. Udało się nawet podjechać co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Tam czekali już na mnie EdytKa, STin14 i Zbyszko61. Po posiadóweczce i dawce dobrego humoru powrót przez Skrajnicę do domu.

Rowerek na Lipówkach. © poisonek




Popołódniówka.

Wtorek, 10 kwietnia 2012 • dodano: 10.04.2012 | Komentarze 1

Pojechałem sobie dziś do Olsztyna żeby trochę się rozruszać po świętach i katarze, który jeszcze dziś rozsadza mi zatoki. Założenie było takie, żeby się nie forsować i jechać spokojnie z nogi na nogę. Szlag je trafił już koło Guardiana... Jakiś zawodowiec w jeansach doszedł mnie na kawałku terenu i zaczął się wieźć. A że cholernie tego nie lubię poprawiłem mu z blatu - utrzymał się jakieś 40 metrów. Gdy obejrzałem się po 15 sekundach był już 100 m za mną. Niby go zerwałem, ale żem słaby to zalało mnie potem no i żeby nie zmarznąć nie mogłem już dopuścić do wystygnięcia. I tyle było wolnego tempa. Przejechałem przez rowerostradę, gdzie spotkałem znajomego sąsiada - rolkarza i dalej przez Skrajnicę gdzie spotkałem z kolei outsidera, który kończył objazd po pracy. W Olsztynie koło Kota telefon do kobe24la i info od Niego, że siedzą z pietro1978 w Złotym Potoku. Postanowiłem na nich zaczekać i poszwędałem się trochę po wzgórzu zamkowym, odbierając w międzyczasie mms od michailla objeżdżającego dolinki podkrakowskie.

Goodman na zamku w Olsztynie. © poisonek

Goodman na zamku w Olsztynie II. © poisonek

Po dotarciu Marcina i Piotrka chwilowe posiedzenie i powrót przez Skrajnicę, rowerostradę i Guardiana do domów.




Miastowo + rocznica śmierci Ojca Świętego.

Poniedziałek, 2 kwietnia 2012 • dodano: 02.04.2012 | Komentarze 1

Kilka kilometrów po mieście oraz wieczorny przejazd wraz z 14 innymi osobami z CRF pod szczyt Jasnogórski, by jak co roku w godzinie śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II zapalić światełko i spełnić Jego prośbę:

"Proszę Was! Bądźcie ze mną! Na Jasnej Górze i wszędzie! Nie przestawajcie być z Papieżem..."

Światełko dla Ojca Świętego....... © poisonek




73 Częstochowska Masa Krytyczna.

Piątek, 30 marca 2012 • dodano: 30.03.2012 | Komentarze 0

73 Częstochowska Masa Krytyczna. Mimo niepewnych warunków atmosferycznych przybyło 60 osób. W kwietniu będzie lepiej. Na koniec jak zwykle plenarka u Andrzeja :)
Szprychówka:




Objazdy.

Wtorek, 27 marca 2012 • dodano: 27.03.2012 | Komentarze 2

Dziś tak jak wczoraj objazd do pracy. Tym razem w towarzystwie Piksela. Trasa zwyczajna - wkońcu to droga do pracy :). Guardian, rowerostrada, Skrajnica, Olsztyn, Kusięta, Brzyszów, Srocko, Legionów, Zawodzie i na Północ. Na odcinku od Brzyszowa wietrzny armageddon. Taki wmordewind, że masakra. Normalnie cofało. Do pracy przyjechałem mokry. W drodze powrotnej wystrzałowa fotka Goodmana pod szczytem jasnogórskim:

Wystrzałowy Goodman © poisonek

Na koniec tradycyjna ostatnio fotka sałatki buraczanej na ścieżce rowerowej. Tym razem jedna, gdyż recydywisty w Citroenie stającego się powoli stałym punktem krajobrazu nie warto już wrzucać...
Buraczkowóz © poisonek

Z drugiej strony jako kierowcy, parkowanie na Strażackiej wcale mnie nie dziwi. Skąd biedaki mają wiedzieć, że to ścieżka skoro brak jakiegokolwiek oznakowania...




Objazdy.

Poniedziałek, 26 marca 2012 • dodano: 26.03.2012 | Komentarze 3

Objazdy do pracy. Samotnie, gdyż zaproponowana trójce znajomych bikerów przejażdżka z różnych przyczyn nie wypaliła. Pojechałem więc sam przez Guardiana, rowerostradę i Skrajnicę do Olsztyna. Po krótkim posiedzeniu na rynku w Olsztynie dotarli Abovo i PRZEMO2 z którymi to miałem jechać od początku. Ze względu na ramy czasowe pogadaliśmy tylko chwilkę i speed do pracy, gdyż w ostatniej chwili pokapowałem się, że na pokonanie 20 km - w tym miasto - zostało mi 45 minut... Droga na Olsztyn, rowerostrada Guardian i miasto. Zdążyłem 2 minuty przed czasem :) Walnąłem jeszcze fotkę buraczka - recydywisty: już trzeci raz łapię go zaparkowanego na ścieżce w tym miejscu. Dojrzewam do reakcji...

Ścieżkorowerowy Buraczek Parkingowy © poisonek




Przed rosołem.

Niedziela, 25 marca 2012 • dodano: 25.03.2012 | Komentarze 3

Kilka spokojnych, asfaltowych kilometrów przed rosołem. Kokosownia, Legionów, Srocko, Brzyszów, Kusięta, Olsztyn. W nowej knajpce tradycyjne, weekendowe grono rowerowe wśród którego wypatrzyłem blablę i pitera. Po posiadówce wspólny powrót przez Skrajnicę i Guardiana. W drodze do Olsztyna chwila zadumy na cmentarzu ofiar II Wojny Światowej:

Cmentarz Ofiar II Wojny Światowej w Olsztynie. © poisonek

Cmentarz Ofiar II Wojny Światowej w Olsztynie II © poisonek

Cmentarz Ofiar II Wojny Światowej w Olsztynie III © poisonek

Cmentarz Ofiar II Wojny Światowej w Olsztynie IV © poisonek




Objazdy.

Piątek, 23 marca 2012 • dodano: 23.03.2012 | Komentarze 1

Znów jak tydzień temu mocno objazdowo do pracy. Dziś od początku jazdy towarzyszył mi STin14 z którym ostatnio jeździłem wieki temu - konkretnie 24 grudnia. Trasa asfaltowa: Guardian, rowerostrada, Skrajnica. Tutaj dostałem sms`a od Zbyszka w którym pisał, że zainaugurował sezon Lipówkowy :). Szybki telefon i już czekał na nas na rynku w Olsztynie. Dalej już razem przez Kusięta, Brzyszów, Srocko, Legionów - tutaj odłączają się STin14 i Zbyszek - i na Północ do pracy. W centrum jak zwykle na ulicy strażackiej ścieżkowe buraki. Dziś znów piękna wiosna.

Widoczek na zamek w Olsztynie. © poisonek

Ścieżkowe buraczki. © poisonek




Dom - praca - dom x 2.

Wtorek, 20 marca 2012 • dodano: 20.03.2012 | Komentarze 5

Dziś dom - praca - dom dwa razy. Czyli jednym zdaniem miastowa jazda. Znów wysyp buraczkowozów na ścieżce na Kilińskiego. Ostatnio plaga jakaś. Ten z pierwszego zdjęcia podjął nawet próbę ujęcia fotografa ze swojsko brzmiącym okrzykiem "Chono tu!!!" :)))

Buraczkowóz nr 1 © poisonek

Buraczkowóz nr 2 © poisonek

Buraczkowóz nr 3 © poisonek




Wiosenne przedrosołowanie.

Niedziela, 18 marca 2012 • dodano: 18.03.2012 | Komentarze 3

Normalnie wiosna. Przecudowna - słoneczna i ciepła pogoda sprawiła, że dziś naprawdę wszystko już wyglądało wiosennie. Spożytkowałem więc niedzielne przedpołudnie na rowerkowanie w gronie pitera, szczepana i Zbyszka. Na zbiórce pojawili się też EdytKa i STin14, (ustawiali się na inną wycieczkę) lecz po kilku wspólnych km wybrali zdaje się inną trasę. Pierwszy raz w tym sezonie można było się przejechać bez kurtki. Ba - wystarczyły nawet tylko rękawki i nogawki założone do letniego kompletu ciuchów. Zupełnie inaczej kręci się bez tych ograniczających ruchy warstw zimowych łaszków. Na początek pojechaliśmy do Bugaja a dalej przez Słowik, Korwinów, Poczesną, Kamienicę Polską i Jastrząb do Poraja. Po drodze w Kamienicy natknęliśmy się na absolutnego mistrza parkowania:

Mistrz parkowania. © poisonek

Normalnie ekologiczny kanał warsztatowy :)
W Poraju pojechaliśmy na ośrodek żeglarski w celach spożywczych ale chyba zmyleni wiosenną pogodą zapomnieliśmy, że to jeszcze nie ten sezon na otwieranie gastronomii na pustych ośrodkach. Zawróciliśmy więc i wałem nad zbiornikiem wróciliśmy do centrum Poraja. Dalej przez Choroń, Biskupice i Sokole dojechaliśmy do Olsztyna. W nowym barze pierwszy w tym sezonie tak liczny rowerowy zlot. Brakowało niestety Gronka, który jak się dowiedzieliśmy po upadku w zeszłym tygodniu łazi ze złamaną ręką. Niestety to nie koniec złych wieści: przebywający w Hiszpanii Jacek również uległ rowerowemu wypadkowi. Przeszarżował na zjeździe i grzmotnął w barierę. Efekt: połamane żebra, wybity ząb i 7 szwów na brodzie... :( Kolarstwo... Po odpoczynku w barze powrót przez Skrajnicę rowerostradę i Guardiana do domów. "Wiosna, wiosna. Wiosna ach to Ty..."