Trochę o mnie:

avatar








Poisonek z wiochy Częstochowa. Przejechałem 193648.92 km (na bikestats) + 48183 km (przed bikestats). Więcej o mnie.

10.2010 - 05.2011 Nowotwór próbował...

Póki co nie dał rady...



„Ból jest przemijający, a skutki rezygnacji pozostają na zawsze.”


"Rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni. Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli..."


"Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze..."


"Nie słuchaj głosu w Twojej głowie, który mówi, że nie dasz rady. On łże..."



Yes Master!!! Na zawsze z Tobą...




AKTUALNY SEZON

Sezon 2026 button stats bikestats.pl

ARCHIWALNE SEZONY

Sezon 2025

button stats bikestats.pl

Sezon 2024

button stats bikestats.pl

Sezon 2023

button stats bikestats.pl

Sezon 2022

button stats bikestats.pl

Sezon 2021

button stats bikestats.pl

Sezon 2020

button stats bikestats.pl

Sezon 2019

button stats bikestats.pl

Sezon 2018

button stats bikestats.pl

Sezon 2017

button stats bikestats.pl

Sezon 2016

button stats bikestats.pl

Sezon 2015

button stats bikestats.pl

Sezon 2014

button stats bikestats.pl

Sezon 2013

button stats bikestats.pl

Sezon 2012

button stats bikestats.pl

Sezon 2011

button stats bikestats.pl

Sezon 2010

button stats bikestats.pl

Sezon 2009

button stats bikestats.pl

Sezon 2008

button stats bikestats.pl


MOJE KRĘCENIE OD 01.01.1997 do 31.11.2026: 241.648 km


1997: 3806 km
1998: 4146 km
1999: 3757 km
2000: 4659 km
2001: 3253 km
2002: 4754 km
2003: 4309 km
2004: 6004 km
2005: 5278 km
2006: 5012 km
2007: 3205 km
2008: 11017 km
2009: 4918 km
2010: 4888 km
2011: 4791 km
2012: 8417 km
2013: 12372 km
2014: 11459 km
2015: 11409 km
2016: 16632 km
2017: 10351 km
2018: 11305 km
2019: 11587 km
2020: 11091 km
2021: 10023 km
2022: 10061 km
2023: 10112 km
2024: 10356 km
2025: 13082 km
2026: ? km

MOJE MAX`Y:


Max dystans 24 godzinny:

05.07.2014 - 505,77 km


Max dystans miesięczny:

07.2016 - 2.156,10 km


Max dystans roczny:

2016 - 16.632 km


Max prędkość:

17.08.2013 - 82,73 km/h


Max wysokość n.p.m.:

10.09.2016 - 2.776 m n.p.m.


Max wyjazdów w miesiącu:

5 razy 31 - ostatnio lipiec 2026


Max wyjazdów w roku:

316 - 2016


Min 10.000 km w rok:

14 razy - ostatnio 2025


Min 1.000 km w miesiącu:

116 razy - ostatnio październik 2026


Min 2.000 km w miesiącu:

3 razy - ostatnio lipiec 2025


Min 100 km dziennie:

327 razy - ostatnio 30.08.2026


Max temperatura na rowerze:

11.08.2015 - +41°C


Min temperatura na rowerze:

-17°C


Odwiedzone województwa:

dolnośląskie, kujawsko - pomorskie, łódzkie, małopolskie, mazowieckie, opolskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie


Odwiedzone kraje:

Austria, Hiszpania, Niemcy, Polska, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja, Turcja, Włochy

ARCHIWUM BLOGA

2026
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
Wpisy archiwalne w kategorii

B. Takie sobie (30-60 km)

Dystans całkowity:99161.73 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:2357
Średnio na aktywność:42.07 km
Więcej statystyk

Dom - praca - dom.

Poniedziałek, 4 maja 2009 • dodano: 04.05.2009 | Komentarze 0

Dom - praca - dom. Wieczorem jeszcze ze szczepanem do M1 po kabelek internetowy. Front przyszedł - chmury, wiatr i chłodek...




Przed rosołem.

Niedziela, 3 maja 2009 • dodano: 03.05.2009 | Komentarze 1

Znów przedpołudniowy, szybki wypad żeby choć trochę zaliczyć rowerowo tę majówkę. Podjechałem do szczepana i zaproponowałem trasę do Dębowca a później przez Sokole do Olsztyna. Szczepan zaoferował, że poprowadzi... no i pojechaliśmy. Szczepan poprowadził. Fajny szlak. Jakbym zamknął oczy to równie dobrze mógłbym sobie wyobrazić, że jadę po plaży we Władysławowie... Piachu po ośki. Przy okazji pare miejsc z sakramentalnym pytaniem "w którą stronę to było... ". Dzięki szczepan ;). Skończyło się na tym, że z lasu wyjechaliśmy na zakręcie przed podjazdem pod Biskupice. No to pod górkę. Po drodze minęliśmy dwójkę chłopaków podprowadzających rowerki pod podjazd. Rzuciłem: "O chłopaki wyprowadzili rowery na spacer..." - świnia ze mnie ;). "Bardzo śmieszne... " odburknęli. Ale nie było się co oglądać - szybko na szczycie a potem zjazd w Sokole i na żółty. Postój u kota jak zwykle w niedzielę z całą masą częstochowskich bikerów (m.in. niezła, karbonowa szoska za ponoć 25 tys....). Do domu już asfaltowo przez Kusięta. Po drodze doszliśmy grupę szosowców - ja pokręciłem z nimi kawałek a szczepan im nawet poprawił, ale nie byli skorzy do żartów. Rzucili tylko "harcownik" i pośmiali się deczko. Po ok kilometrze wspólnej jazdy zostawiliśmy ich za sobą, bo trochę mi się spieszyło i już bez przygód do domu. Fajny niedzielny wypadzik.




Miastowo.

Wtorek, 21 kwietnia 2009 • dodano: 21.04.2009 | Komentarze 0

Praca + miasto załatwiając sprawy.




Dom - praca - dom + spożywanie...

Poniedziałek, 20 kwietnia 2009 • dodano: 21.04.2009 | Komentarze 0

Rano praca a pod wieczór spotkanie z bikerx1 i wspólne spożywanie w "Puszczy Aniołowskiej" ;)




Na krótko przed rosołem.

Niedziela, 19 kwietnia 2009 • dodano: 19.04.2009 | Komentarze 2

Szybki, przedrosołowy wypadzik do Olsztyna. Na początek Michalina i rowerostrada. Później terenem przez Skrajnicę na krótką posiadówkę u kota. Do domu asfaltem przez Kusięta. W drodze powrotnej podjechałem w końcu nad zbiornik retencyjny przy Hucie Częstochowa - przejeżdżałem tam setki razy i nigdy jeszcze tam nie zajrzałem. Wyjazd przeplatany postojami na zdjęcia. Dzisiejszym tematem głównym był mój rowerek, bo na siebie jakoś ostatnio nie mogę patrzeć :). Na początej jednak trochę natury. Gigantyczne, 30 centymetrowe bydlę - rzuciło się na mnie, ściągnęło z roweru i prawie zadusiło ;)

Prawie Boa Dusieciel © poisonek

A teraz już rowerek:
Nad wodą © poisonek

W środowisku naturalnym © poisonek

Industrialnie © poisonek

A tutaj zdjęcia z odbywającej się dziś w Częstochowie dorocznej pielgrzymki motocyklistów na Jasną Górę:
Pielgrzymka motocyklistów na Jasną Górę © poisonek

Pielgrzymka motocyklistów na Jasną Górę © poisonek

Pielgrzymka motocyklistów na Jasną Górę © poisonek

Pielgrzymka motocyklistów na Jasną Górę © poisonek




Popołudniowa relaksacja.

Sobota, 18 kwietnia 2009 • dodano: 18.04.2009 | Komentarze 0

W domu posprzątane, zakupy zrobione, obiad zjedzony, żona ze względu zbliżającego się dnia sądu coraz mniej mobilna, w związku z tym z jakiegokolwiek życia towarzyskiego nici. Pozostała nuda przed komputerem. A pogoda za oknem ciągnie... Około 17:00 tekst od połówki: "nie chcesz gdzieś sobie pojechać?". No dwa razy nie trzeba powtarzać - szybki kontakt z STi i już jedziemy żółtym do Olsztyna. Ostatnio coś się uzależniłem od tej trasy. Koło Sokolich znów do Biskupic i podjazd pod Mekkę częstochowskich bikerów. Zjazd i przejazd przez Sokole z dużą dawką adrenaliny - zaginałem ile wlezie. STi stwierdził, że musiało być "z wiatrem". W lesie? Dziwne... ;). Po krótkim postoju u kota powrót do domu przez Kusięta. Fajne te dwugodzinne, popołudniowe wypadziki - szybkie i intensywne. No i blisko domu co konieczne w obecnej sytuacji :).




Pierwszy tysiączek w tym roku.

Piątek, 10 kwietnia 2009 • dodano: 10.04.2009 | Komentarze 4

Dziś pierwsze 1000 km w 2009. W zeszłym roku osiągnąłem ten dystans 13 lutego... He he he :) Rano zakupy i przedświąteczny rozgardiasz. Potem serwisanci instalujący internet nowego operatora. W związku z tym znów wyjazd późnym popołudniem. Tym razem samotnie. Tradycyjnie ostatnio początek zielonym i dalej do Olsztyna żółtym. Przy Sokolich w prawo i w kierunku Biskupic. Podjazd i zjazd do Sokolich. Tam znów na żółty i na rynek w Olsztynie. Później już tylko do domu przez Kusięta. Dobrze się dziś czułem, w związku z tym całkiem niezła średnia jak na tyle terenu.




To tu, to tam zbierając kilometry...

Czwartek, 9 kwietnia 2009 • dodano: 09.04.2009 | Komentarze 1

Dziś rano załatwianie spraw w mieście przy pomocy rowerka, a po południu wyjazd o 18:00 z STi do Olsztyna. Taki zwykły, standardowy wyjazd żółtym pieszym z powrotem przez Kusięta. W ostatnim czasie po raz drugi użyczałem w trasie pompki rowerzystom w potrzebie. Jednak warto mieć przy sobie zapas powietrza w plecaku...




Niedzielny relaksik.

Niedziela, 5 kwietnia 2009 • dodano: 05.04.2009 | Komentarze 4

Niedzielny raleksik w terenie. Popołudniowy wypadzik zaczął się o 15:20 po rosole :). Pojechaliśmy z STi najpierw zielonym a potem żółtym do wódopoju u kota. Po krótkim, złotym postoju - w stronę Kusiąt. Z tym, że tym razem nie asfaltem. Odbiliśmy w lewo i przejechaliśmy przez Góry Towarne. Kurczę nie jechałem tamtędy już ze 4 lata... Fajny wyjazd. Poniżej zdjęcie potencjalnej księżniczki, której jednak żaden z nas nie zdecydował się wybawić pocałunkiem z rzuconego czaru, oraz widoczki z Gór Towarnych.







Małe co nieco po pracy.

Wtorek, 31 marca 2009 • dodano: 31.03.2009 | Komentarze 0

No dziś naprawdę już wiosenka. Pierwszy raz w tym roku bez rowerowej kurteczki. Najpierw do pracy, a potem telefon do STi i mimo to, że on już wcześniej tego dnia był już w Olsztynie, wspólna przejażdżka pod zamek. Pogoda rewelacyjna: słońce, ciepło i tylko słaby wiaterek. Zobaczymy co jutro...