POISONEK
Trochę o mnie:
Poisonek z wiochy Częstochowa. Przejechałem 186517.72 km (na bikestats) + 48183 km (przed bikestats). Więcej o mnie.
10.2010 - 05.2011 Nowotwór próbował...
Póki co nie dał rady...

„Ból jest przemijający, a skutki rezygnacji pozostają na zawsze.”
"Rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni. Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli..."
"Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze..."
"Nie słuchaj głosu w Twojej głowie, który mówi, że nie dasz rady. On łże..."
Yes Master!!!
Na zawsze z Tobą...
Yes Master!!! Na zawsze z Tobą...
AKTUALNY SEZON
ARCHIWALNE SEZONY
Sezon 2025
Sezon 2024
Sezon 2023
Sezon 2022
Sezon 2021
Sezon 2020
Sezon 2019
Sezon 2018
Sezon 2017
Sezon 2016
Sezon 2015
Sezon 2014
Sezon 2013
Sezon 2012
Sezon 2011
Sezon 2010
Sezon 2009
Sezon 2008
MOJE KRĘCENIE OD 01.01.1997 do 31.03.2026: 233.634 km
1997: 3806 km
1998: 4146 km
1999: 3757 km
2000: 4659 km
2001: 3253 km
2002: 4754 km
2003: 4309 km
2004: 6004 km
2005: 5278 km
2006: 5012 km
2007: 3205 km
2008: 11017 km
2009: 4918 km
2010: 4888 km
2011: 4791 km
2012: 8417 km
2013: 12372 km
2014: 11459 km
2015: 11409 km
2016: 16632 km
2017: 10351 km
2018: 11305 km
2019: 11587 km
2020: 11091 km
2021: 10023 km
2022: 10061 km
2023: 10112 km
2024: 10356 km
2025: 13082 km
2026: ? km
MOJE MAX`Y:
Max dystans 24 godzinny:
05.07.2014 - 505,77 km
Max dystans miesięczny:
07.2016 - 2.156,10 km
Max dystans roczny:
2016 - 16.632 km
Max prędkość:
17.08.2013 - 82,73 km/h
Max wysokość n.p.m.:
10.09.2016 - 2.776 m n.p.m.
Max wyjazdów w miesiącu:
31 - ostatnio lipiec 2025
Max wyjazdów w roku:
316 - 2016
Min 10.000 km w rok:
14 razy - ostatnio 2025
Min 1.000 km w miesiącu:
110 razy - ostatnio kwiecień 2026
Min 2.000 km w miesiącu:
3 razy - ostatnio lipiec 2025
Min 100 km dziennie:
323 razy - ostatnio 27.02.2026
Max temperatura na rowerze:
11.08.2015 - +41°C
Min temperatura na rowerze:
-17°C
Odwiedzone województwa:
dolnośląskie, kujawsko - pomorskie, łódzkie, małopolskie, mazowieckie, opolskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie
Odwiedzone kraje:
Austria, Hiszpania, Niemcy, Polska, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja, Turcja, Włochy
MOJE ROWERY
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień29 - 5
- 2026, Marzec30 - 0
- 2026, Luty14 - 0
- 2026, Styczeń19 - 0
- 2025, Grudzień21 - 2
- 2025, Listopad24 - 6
- 2025, Październik25 - 2
- 2025, Wrzesień27 - 0
- 2025, Sierpień18 - 7
- 2025, Lipiec31 - 4
- 2025, Czerwiec28 - 2
- 2025, Maj29 - 1
- 2025, Kwiecień28 - 1
- 2025, Marzec31 - 3
- 2025, Luty18 - 0
- 2025, Styczeń23 - 1
- 2024, Grudzień20 - 1
- 2024, Listopad26 - 1
- 2024, Październik25 - 1
- 2024, Wrzesień28 - 2
- 2024, Sierpień23 - 0
- 2024, Lipiec29 - 1
- 2024, Czerwiec27 - 0
- 2024, Maj26 - 0
- 2024, Kwiecień22 - 0
- 2024, Marzec29 - 1
- 2024, Luty26 - 0
- 2024, Styczeń20 - 1
- 2023, Grudzień27 - 0
- 2023, Listopad27 - 4
- 2023, Październik29 - 0
- 2023, Wrzesień29 - 1
- 2023, Sierpień23 - 0
- 2023, Lipiec24 - 0
- 2023, Czerwiec10 - 1
- 2023, Maj19 - 0
- 2023, Kwiecień24 - 3
- 2023, Marzec30 - 3
- 2023, Luty22 - 0
- 2023, Styczeń26 - 6
- 2022, Grudzień30 - 0
- 2022, Listopad29 - 5
- 2022, Październik29 - 1
- 2022, Wrzesień19 - 0
- 2022, Sierpień28 - 0
- 2022, Lipiec26 - 2
- 2022, Czerwiec28 - 3
- 2022, Maj28 - 0
- 2022, Kwiecień26 - 1
- 2022, Marzec26 - 0
- 2022, Luty23 - 1
- 2022, Styczeń23 - 0
- 2021, Grudzień31 - 3
- 2021, Listopad21 - 4
- 2021, Październik24 - 3
- 2021, Wrzesień28 - 3
- 2021, Sierpień24 - 0
- 2021, Lipiec23 - 1
- 2021, Czerwiec25 - 0
- 2021, Maj25 - 3
- 2021, Kwiecień18 - 0
- 2021, Marzec23 - 0
- 2021, Luty10 - 0
- 2021, Styczeń14 - 0
- 2020, Grudzień23 - 0
- 2020, Listopad26 - 1
- 2020, Październik22 - 0
- 2020, Wrzesień28 - 1
- 2020, Sierpień24 - 0
- 2020, Lipiec26 - 5
- 2020, Czerwiec21 - 3
- 2020, Maj21 - 5
- 2020, Kwiecień22 - 6
- 2020, Marzec22 - 0
- 2020, Luty22 - 0
- 2020, Styczeń21 - 0
- 2019, Grudzień22 - 1
- 2019, Listopad26 - 1
- 2019, Październik29 - 7
- 2019, Wrzesień27 - 0
- 2019, Sierpień25 - 9
- 2019, Lipiec22 - 5
- 2019, Czerwiec20 - 2
- 2019, Maj27 - 0
- 2019, Kwiecień23 - 1
- 2019, Marzec25 - 2
- 2019, Luty19 - 0
- 2019, Styczeń21 - 0
- 2018, Grudzień19 - 4
- 2018, Listopad23 - 0
- 2018, Październik26 - 1
- 2018, Wrzesień27 - 0
- 2018, Sierpień21 - 0
- 2018, Lipiec20 - 4
- 2018, Czerwiec19 - 0
- 2018, Maj22 - 3
- 2018, Kwiecień27 - 4
- 2018, Marzec19 - 0
- 2018, Luty20 - 3
- 2018, Styczeń22 - 1
- 2017, Grudzień21 - 5
- 2017, Listopad26 - 7
- 2017, Październik27 - 5
- 2017, Wrzesień25 - 6
- 2017, Sierpień20 - 1
- 2017, Lipiec27 - 3
- 2017, Czerwiec26 - 2
- 2017, Maj24 - 6
- 2017, Kwiecień15 - 2
- 2017, Marzec30 - 11
- 2017, Luty23 - 5
- 2017, Styczeń19 - 3
- 2016, Grudzień24 - 12
- 2016, Listopad25 - 9
- 2016, Październik24 - 9
- 2016, Wrzesień27 - 16
- 2016, Sierpień21 - 6
- 2016, Lipiec29 - 11
- 2016, Czerwiec30 - 6
- 2016, Maj28 - 18
- 2016, Kwiecień28 - 34
- 2016, Marzec28 - 17
- 2016, Luty29 - 11
- 2016, Styczeń23 - 6
- 2015, Grudzień19 - 10
- 2015, Listopad25 - 19
- 2015, Październik26 - 13
- 2015, Wrzesień24 - 7
- 2015, Sierpień20 - 14
- 2015, Lipiec24 - 23
- 2015, Czerwiec24 - 6
- 2015, Maj22 - 8
- 2015, Kwiecień25 - 21
- 2015, Marzec23 - 17
- 2015, Luty2 - 2
- 2015, Styczeń20 - 20
- 2014, Grudzień21 - 12
- 2014, Listopad23 - 16
- 2014, Październik26 - 31
- 2014, Wrzesień22 - 13
- 2014, Sierpień15 - 15
- 2014, Lipiec12 - 39
- 2014, Czerwiec21 - 18
- 2014, Maj21 - 28
- 2014, Kwiecień22 - 14
- 2014, Marzec25 - 24
- 2014, Luty22 - 28
- 2014, Styczeń15 - 23
- 2013, Grudzień21 - 57
- 2013, Listopad20 - 22
- 2013, Październik27 - 55
- 2013, Wrzesień27 - 31
- 2013, Sierpień20 - 34
- 2013, Lipiec21 - 62
- 2013, Czerwiec18 - 42
- 2013, Maj26 - 47
- 2013, Kwiecień18 - 39
- 2013, Marzec16 - 27
- 2013, Luty13 - 26
- 2013, Styczeń9 - 30
- 2012, Grudzień10 - 20
- 2012, Listopad20 - 49
- 2012, Październik18 - 43
- 2012, Wrzesień19 - 26
- 2012, Sierpień14 - 14
- 2012, Lipiec15 - 30
- 2012, Czerwiec21 - 39
- 2012, Maj23 - 34
- 2012, Kwiecień19 - 42
- 2012, Marzec20 - 39
- 2012, Luty10 - 11
- 2012, Styczeń4 - 7
- 2011, Grudzień13 - 17
- 2011, Listopad14 - 27
- 2011, Październik14 - 45
- 2011, Wrzesień18 - 26
- 2011, Sierpień17 - 33
- 2011, Lipiec19 - 38
- 2011, Czerwiec18 - 36
- 2011, Maj15 - 43
- 2011, Kwiecień5 - 13
- 2010, Listopad9 - 39
- 2010, Październik4 - 14
- 2010, Wrzesień11 - 18
- 2010, Sierpień12 - 3
- 2010, Lipiec20 - 28
- 2010, Czerwiec21 - 21
- 2010, Maj16 - 10
- 2010, Kwiecień17 - 3
- 2010, Marzec13 - 3
- 2010, Luty4 - 3
- 2010, Styczeń1 - 0
- 2009, Grudzień10 - 10
- 2009, Listopad12 - 5
- 2009, Październik8 - 10
- 2009, Wrzesień17 - 6
- 2009, Sierpień22 - 7
- 2009, Lipiec14 - 12
- 2009, Czerwiec5 - 2
- 2009, Maj9 - 20
- 2009, Kwiecień20 - 22
- 2009, Marzec9 - 1
- 2009, Luty4 - 2
- 2009, Styczeń11 - 12
- 2008, Grudzień8 - 17
- 2008, Listopad18 - 32
- 2008, Październik22 - 40
- 2008, Wrzesień22 - 9
- 2008, Sierpień10 - 3
- 2008, Lipiec20 - 18
- 2008, Czerwiec16 - 18
- 2008, Maj18 - 22
- 2008, Kwiecień19 - 14
- 2008, Marzec15 - 12
- 2008, Luty16 - 16
- 2008, Styczeń16 - 25
B. Takie se (30-60 km)
| Dystans całkowity: | 93703.63 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Liczba aktywności: | 2227 |
| Średnio na aktywność: | 42.08 km |
| Więcej statystyk | |
- DST 40.90km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Miastowo.
Środa, 24 października 2012 • dodano: 24.10.2012 | Komentarze 0
Miastowe kilometry obarczone obowiązkami współorganizatora Częstochowskiej Masy Krytycznej. Nagrane zapowiedzi Masy w TV ORION oraz w radiu RMF MAXXX.
Informacje przekazane również do gazety internetowej www.wczestochowie.pl. Tym razem Masa jedzie Rak`n`rollowo...
Wieczorem jeszcze z muzyką na uszach pod Jasną Górę i z powrotem wałem nadwarciańskim.
Myśl przewodnia? Jak by się piło "Whiskey w słoiku" ;)
Ech te babskie imprezy... :))))))
- DST 34.60km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Miastowe kilometry w poszukiwaniu melancholii jesiennej.
Wtorek, 23 października 2012 • dodano: 23.10.2012 | Komentarze 4
Do południa przejażdżka do podjasnogórskich Parków. W obie strony wałem nadwarciańskim. Przez kilka pierwszych kilometrów towarzyszył mi STin14. W Parkach Staszica i 3 Maja pokręciłem się wolniutko szukając obiektów do sfotografowania. Cisza i spokój… W Parkach atmosfera wilgotnej jesieni. Pofociłem trochę i wróciłem do domu, zahaczając jeszcze o sklep na Garibaldiego. Wieczorem jeszcze na basket.
Staw w Parku Staszica.
© poisonek
Kaczorek ;)
© poisonek
Zegar słoneczny obok obserwatorium astronomicznego w Parku Staszica.
© poisonek
Bryła rudy żelaza przy Muzeum Górnictwa Rud Żelaza w Parku Staszica I.
© poisonek
Bryła rudy żelaza przy Muzeum Górnictwa Rud Żelaza w Parku Staszica II.
© poisonek
Rzeźba siedzącej dziewczyny z 1911 roku autorstwa Władysława Rudlickiego.
© poisonek
Rzeźby przed Jasną Górą inscenizujące kolejne tajemnice różańca.
© poisonek
Czerwone róże jeszcze nie przekwitły...
© poisonek
Białe również nie...
© poisonek
Owoce ognika.
© poisonek
Owoce cisu.
© poisonek
Marcinki.
© poisonek
Jesienny tulipanowiec.
© poisonek
Goodman przy okazałym kasztanowcu.
© poisonek
- DST 44.40km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Blachownia.
Poniedziałek, 15 października 2012 • dodano: 15.10.2012 | Komentarze 2
Po raz kolejny w ostatnim czasie dopadła mnie infekcja górnych dróg oddechowych. Już mam tego dość… Moja odporność leży i kwiczy. Mimo tego nie mogłem dziś wytrzymać w domu widząc za oknem tak piękne, dopołudniowe słońce. Sprawdziłem kierunek wiatru, a że nie za bardzo chciałem się męczyć jadąc w jedną ze stron z wmordewindem wybrałem wariant optymalny czyli - jak by to nie zabrzmiało - dmuchanie z boku :) W związku z tym wybór padł na Blachownię. Tak jak to ostatnio bywało do centrum wałem nadwarciańskim, potem Aleje, Barbary, Zaciszańska, wzdłuż torów do Gnaszyna, Łojki i nad zbiornik. Pojechałem dziś trochę dalej z myślą o zrobieniu zdjęć grzybkom, które tak lubię oglądać. Mało brakowało a przez nie zgubił bym swoje okulary LIVESTRONG. Robiąc zdjęcie położyłem je koło grzybka i zapomniałem zabrać. Skapnąłem się dopiero po około 200 metrach jazdy. To cud, że trafiłem z powrotem w to miejsce w lesie, gdzie je zostawiłem. Uffff…
Powrót tą samą trasą w towarzystwie Astronomii. Refren daje mi Mega Power:
Piękna, październikowa pogoda: słońce i około 19 stopni. Oby jak najdłużej.
Grzybek number one.
© poisonek
Grzybek number two.
© poisonek
Zdaje się kania, ale boję się je zbierać.
© poisonek
Zbiornik w Blachowni z żabiej perspektywy I.
© poisonek
Zbiornik w Blachowni z żabiej perspektywy II.
© poisonek
- DST 42.40km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Przed rosołkiem.
Niedziela, 14 października 2012 • dodano: 14.10.2012 | Komentarze 0
Tradycyjny niedzielny wypadzik przedrosołkowy. Towarzyszyli mi blabla, ujeżdżający dziś swój nowy rower: Corratec`a SuperBow Fun (któryż to już złożony własnoręcznie rower w moim życiu :) ), kobe24la - mający dziś urodziny (jeszcze raz Najlepszego Marcin!), Piotrek78 i zbyszko61. Trasa asfaltowa przez Kucelin, kokosownię, Legionów, Srocko, Brzyszów, Kusięta, Turów i Olsztyn. W Leśnym posiadóweczka pół na pół na powietrzu i wewnątrz baru, w trakcie której dołączają do nas michaill i Jaro74 oraz oczywiście cały peleton szosowców z Częstochowy i Radomska. Po godzince odpoczynku michaill pojechał w swoją stronę a Jaro74 zdecydował się zaliczyć z nami powrotny standard przez Skrajnicę, rowerostradę i Guardiana. Tam też lekko nam odwaliło, bo nagle na prostej drodze na licznikach pojawiła się cyferka 5 z przodu ;) Pogoda dziś całkiem miła. Oczywiście pomijając silny wiatr. Jeszcze chwilka i będzie kolejny jubileusz... ;)
Część ekipy gdzieś pomiędzy Turowem a Olsztynem.
© poisonek
- DST 42.40km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Dopołudniowa Blachownia.
Środa, 10 października 2012 • dodano: 10.10.2012 | Komentarze 1
Po dłuższej przerwie spowodowanej infekcją jelitową dziś przedpołudniowy wypadzik do Blachowni. Umówiłem się wczoraj z Marcinem na jakąś krótką, lajtową jazdę do południa. Wybór padł na Blachownię, gdzie ostatnio bardzo nam się podoba. Udział w wycieczce zadeklarował też Piotrek78. Dziś o 10:00 wyjechaliśmy mu naprzeciw i po spotkaniu na parkingu przy OBI pokręciliśmy wspólnie przez Szajnowicza, Jana Pawła, Wieluńską, Barbary i Zaciszańską do torów. Dalej już standardowo do Gnaszyna i przez Łojki do Blachowni nad Zalew. Nad wodą spotkaliśmy już całkiem spore młode łabędzie:
Młode łabędzie.
© poisonek
Ze względu na jesienny chłód nie siedzieliśmy zbyt długo nad zbiornikiem. Wróciliśmy do Częstochowy identyczną trasą. Przy przejeździe kolejowym pożegnaliśmy się z Piotrkiem i przez Stradom i Jagiellońską dojechaliśmy do mnie. Na koniec wskoczyłem w cywilne ciuchy, dosiadłem zimówkę i odprowadziłem Marcina zaliczając przy okazji kolejny seans fakira w znajdującej się na Błesznie przychodni.
Dziś rano pierwszy raz od dłuższego czasu było nam na rowerze dość rześko. Chyba już trochę zdziadziałem, bo nie za bardzo mi się chce kręcić w takich okolicznościach pogodowych. Zwłaszcza, że słońca dziś było jak na lekarstwo.
Możliwe, że jutro jubileuszowe kilometry ;)))
- DST 40.60km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Dopołudniówka. 10000 km Kulistego.
Środa, 3 października 2012 • dodano: 03.10.2012 | Komentarze 4
Cel dzisiejszego dnia był jasny: chciałem być przy chwili przekraczania przez Kulistego 10000 km w sezonie 2012. Początek dnia jednak wyglądał nie za specjalnie i już myślałem, że nie uda się tego dokonać właśnie dziś. Poranne opady deszczu ustały jednak dość szybko, asfalty przeschły i można było wyjechać o 11:00, aby dokonała się ta - jak to mówił nieodżałowany Pawlak - "wiekopomna chwiła". Pojechaliśmy do Olsztyna mijając po drodze Guardiana, Kusięta i Turów. Właśnie na ostatnim podjeździe przed rondem w Olsztynie, patrząc od strony Turowa, odbyło się końcowe odliczanie i strzeliła upragniona przez Adama cyfra. Na miejscu niestety pocałowaliśmy klamkę Leśnego i w związku z tym skorzystaliśmy z gościnności karczmy pod zamkiem. Tam wręczyłem Kulistemu okolicznościową statuetkę upamiętniającą fakt 10 tysięcznego sezonu. Posiedzieliśmy godzinkę i wróciliśmy do Częstochowy Skrajnicowo - rowerostradowym standardem. JESZCZE RAZ GRATY ADAŚ!!!
Okolicznościowa statuetka z okazji 10000 km w sezonie Kulistego.
© poisonek
Kulisty z pierwszym kolarskim trofeum w karierze ;)))
© poisonek
Wspólna fotka z 10000 km "uroczystości" ;)
© poisonek
- DST 56.00km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Dopołudniówka z Kulistym.
Wtorek, 2 października 2012 • dodano: 02.10.2012 | Komentarze 2
Adam ciśnie do 10000 tysięcy. A że chce to zrobić jeszcze przed czwartkowym wyjazdem do Irlandowa, pomogłem mu w tym kapkę, wybierając się z nim na dopołudniową przejażdżkę po okolicy. Pojechaliśmy niebieskim do Poraja i dalej przez Choroń, Dębowiec i Biskupice do Olsztyna i Leśnego. Tam odpoczęliśmy nieco i wróciliśmy do Częstochowy przez Skrajnicę i Guardiana. Na koniec odprowadziłem jeszcze Adama do śródmieścia i skierowałem się w stronę domku. Po przyjeździe szybka higiena, zmaina ciuchów i zimówką na Błeszno na wbijanie gwoździ w plecy ;)
Na niebieskim szlaku do Poraja trwają prace budowlane. Z informacji przekazanych przez robotników wynika, że cały szlak będzie już niedługo żółciutką szutróweczką.
Nowy szlak do Poraja tudzież Dębowca.
© poisonek
- DST 58.50km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Przed rosołkiem. 6000 km w sezonie. 1000 km we wrześniu.
Niedziela, 30 września 2012 • dodano: 30.09.2012 | Komentarze 2
Dziś miał być Kraków. Z różnych powodów skończyło się jednak na przejażdżce po okolicznych asfaltach. Pojechaliśmy z Piotrkiem przez Kirkut, Legionów, czerwony pieszy, Kusięta, Olsztyn, Biskupice, Zrębice, Przymiłowice do Leśnego. Na miejscu skorzystaliśmy z dość sprzyjającej aury i posiedzieliśmy dość długo na zewnątrz baru w świetnym towarzystwie braci szosowej. Po zakończeniu konsumpcji powrót z próbą jazdy w grupie. Niestety lekkiego opóźnienia na starcie nie dało się już nadrobić i mimo jazdy z destrukcyjną jak na górale prędkością, jechaliśmy za zasadniczą grupą. Trasa: szybki standard krajówką i przez Odrzykoń oraz Guardiana do domów. Z Piotrkiem rozstaliśmy się przy PKP Raków.
Dziś przekroczyłem 6000 km w tym roku. 2012 jest już moim drugim sezonem pod względem przebiegu po rekordowym, 11 tysięcznym rokiem 2008. Ponadto udało się w ostatniej chwili dojechać do dystansu 1000 km w miesiącu. Wyszło to całkiem nieźle: średnia na wyjazd we wrześniu to 52,65 km. Zostało 312,2 km do zamknięcia drugiego obwodu Ziemi :)))
Kolejny rowerowy akcent w naszym domku. Jak tu się nie przytulić do takiej podusi :)))
Rowerowa podusia ;)
© poisonek
- DST 50.70km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Miastowe kilometry + 79 Częstochowska Masa Krytyczna.
Piątek, 28 września 2012 • dodano: 28.09.2012 | Komentarze 3
Do południa do pracy po zaświadczeniowe karteczki. W obie strony wałem nadwarciańskim i lekko naokoło. Wieczorem zaś udział w 79 Częstochowskiej Masie Krytycznej. Tym razem odwiedziliśmy nowe rejony: Rynek Wieluński, okolice Jasnej Góry oraz ulice Św. Barbary i Św. Augustyna. Niektórzy lekko marudzili wybrzydzając na długość i podjazdy na trasie ale jak dla mnie było zajebiście. Świetna jak na wrzesień frekwencja: 179 uczestników w tym rekordowy jak na warunki Masy 6 miesięczny bobas voit`a. Po Masie posiedzenie w nowym lokalu, gdyż w naszym tradycyjnym, „U Andrzeja” demolka. Ciekawe czy już na zawsze czy tylko remontowo…

Uśmiech nr 14 i pół wydobyty z siebie podczas przejazdu.
© poisonek
- DST 52.30km
- Sprzęt Szmata - Przeszłość
- Aktywność Jazda na rowerze
Ponownie dwie rundy.
Środa, 26 września 2012 • dodano: 26.09.2012 | Komentarze 0
Do południa miastowe kilometry w celu dojazdu do siedziby TV ORION i nagrania zapowiedzi 79 Częstochowskiej Masy Krytycznej. Droga dość pokrętna, ale doprowadziła mnie do celu ;)
Po południu drugi etap dzisiejszej jazdy, czyli szybki wypadzik na olsztyński standard. Guardian, Kusięta i Leśny, gdzie spotkałem szosowców: Astanę, Gienka, Jacka, Kubę, Lecha, Mareczka i Piotra. Po posiedzeniu i kilku historiach na temat Balu Kolarza, powrót najpierw w towarzystwie Piotra a po chwili również Astany i Gienka, którzy dogonili nas przed skrętem koło nastawni. Tempo na powrocie średnioszosowe :)))















